Śląsk Wrocław zamierza walczyć w sprawie Lamine'a Ba. Obrońca w końcówce spotkania z Cracovią zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę, ale wrocławski klub uważa, że decyzja arbitra była błędna. Zapowiedziano już odwołanie do Komisji Ligi.
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w ostatnim kwadransie drugiej połowy. Ba ostro zaatakował zawodnika Cracovii, a początkowo Bartosz Frankowski dopatrzył się przewinienia piłkarza krakowskiego zespołu.
Sytuacja na tym się jednak nie zakończyła. Po sygnale z VAR arbiter podszedł do monitora i ponownie przeanalizował całe zdarzenie. Ostatecznie zmienił swoją pierwotną decyzję i w 82. minucie pokazał Ba czerwoną kartkę. Śląsk musiał kończyć spotkanie w dziesięciu.
Wrocławianie mają jednak zupełnie inną ocenę tej sytuacji. Ich zdaniem kluczowe znaczenie miało zdarzenie, do którego doszło jeszcze przed wejściem defensora.
„Klub złoży odwołanie do Komisji Ligi od bezpośredniej czerwonej kartki dla Lamine Ba w meczu #ŚLĄCRA. Uważamy, że wymierzona kara wynika z błędnej oceny zdarzenia dokonanej przez arbitra. Wcześniej w tej akcji zawodnik Śląska był faulowany, co miało bezpośredni wpływ na dalszy przebieg zdarzenia” – przekazał Śląsk w oficjalnym komunikacie.
Klub zapowiedział, że będzie informował o kolejnych decyzjach w tej sprawie.
Bezpośrednia czerwona kartka oznacza dla piłkarza pauzę w spotkaniu derbowym z Zagłębiem Lubin.
ℹ️ Klub złoży odwołanie do Komisji Ligi od bezpośredniej czerwonej kartki dla Lamine Ba w meczu #ŚLĄCRA. Uważamy, że wymierzona kara wynika z błędnej oceny zdarzenia dokonanej przez arbitra. Wcześniej w tej akcji zawodnik Śląska był faulowany, co miało bezpośredni wpływ na dalszy… pic.twitter.com/Sp0lR8O9LM
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) August 10, 2026

