Śląsk Wrocław dawał mu ponad 200 tys. zł za odejście. Nie przyjął oferty!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
18 lutego 2026 09:58
Śląsk Wrocław dawał mu ponad 200 tys. zł za odejście. Nie przyjął oferty!

Po ujawnieniu zarobków piłkarzy Śląska Wrocław na światło dzienne wychodzą kolejne wątki związane z funkcjonowaniem klubu z Betclic 1. Ligi. Dziennikarz Marcin Torz ujawnił, że Śląsk Wrocław proponował Miłoszowi Kozakowi rozwiązanie kontraktu w zamian za kilka miesięcznych pensji zawodnika, jednak ten nie przyjął propozycji. 

Z informacji ujawnionych przez dziennikarza Marcina Torza wynika, że włodarze Śląska Wrocław dążyli do polubownego rozstania z Miłoszem Kozakiem. Klub zaoferował zawodnikowi kwotę stanowiącą równowartość kilku miesięcznych pensji – łącznie ponad 200 tysięcy złotych – aby ten zgodził się na odejście z zespołu.

Piłkarz nie przystał jednak na te warunki, wybierając kontynuację dotychczasowego kontraktu. Zgodnie z obecnymi zapisami, Kozak może liczyć na comiesięczne wynagrodzenie w wysokości około 60 tysięcy złotych, a jego umowa wygasa dopiero w połowie 2027 roku.

Sytuacja wywołała gwałtowne reakcje w środowisku sportowym, dzieląc kibiców na dwa obozy. Krytycy zarzucają zawodnikowi „brak ambicji” sportowej, sugerując, że priorytetem stały się dla niego kwestie finansowe, a nie regularna gra. Z drugiej strony pojawiają się głosy broniące piłkarza, podkreślające, że to klub dobrowolnie podpisał długoletnie zobowiązanie i musi teraz ponosić jego konsekwencje.

Choć wielu obserwatorów sugeruje, że Miłosz Kozak nie miałby problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy, zwolennicy jego decyzji argumentują, że poszukiwanie nowego klubu w sytuacji posiadania ważnego i wysokiego kontraktu z punktu widzenia zawodnika jest bezzasadne.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!