Więcej o klubie: Śląsk Wrocław →

Śląsk Wrocław dawał mu ponad 200 tys. zł za odejście. Nie przyjął oferty!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Śląsk Wrocław dawał mu ponad 200 tys. zł za odejście. Nie przyjął oferty!

Po ujawnieniu zarobków piłkarzy Śląska Wrocław na światło dzienne wychodzą kolejne wątki związane z funkcjonowaniem klubu z Betclic 1. Ligi. Dziennikarz Marcin Torz ujawnił, że Śląsk Wrocław proponował Miłoszowi Kozakowi rozwiązanie kontraktu w zamian za kilka miesięcznych pensji zawodnika, jednak ten nie przyjął propozycji. 

Z informacji ujawnionych przez dziennikarza Marcina Torza wynika, że włodarze Śląska Wrocław dążyli do polubownego rozstania z Miłoszem Kozakiem. Klub zaoferował zawodnikowi kwotę stanowiącą równowartość kilku miesięcznych pensji – łącznie ponad 200 tysięcy złotych – aby ten zgodził się na odejście z zespołu.

Piłkarz nie przystał jednak na te warunki, wybierając kontynuację dotychczasowego kontraktu. Zgodnie z obecnymi zapisami, Kozak może liczyć na comiesięczne wynagrodzenie w wysokości około 60 tysięcy złotych, a jego umowa wygasa dopiero w połowie 2027 roku.

Sytuacja wywołała gwałtowne reakcje w środowisku sportowym, dzieląc kibiców na dwa obozy. Krytycy zarzucają zawodnikowi „brak ambicji” sportowej, sugerując, że priorytetem stały się dla niego kwestie finansowe, a nie regularna gra. Z drugiej strony pojawiają się głosy broniące piłkarza, podkreślające, że to klub dobrowolnie podpisał długoletnie zobowiązanie i musi teraz ponosić jego konsekwencje.

Choć wielu obserwatorów sugeruje, że Miłosz Kozak nie miałby problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy, zwolennicy jego decyzji argumentują, że poszukiwanie nowego klubu w sytuacji posiadania ważnego i wysokiego kontraktu z punktu widzenia zawodnika jest bezzasadne.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!