Adolfo Daniel Vallejo wywołał gigantyczny skandal podczas French Open. Po porażce w drugiej rundzie z 17-letnim Moise Kouame, tenisista stwierdził, że mecze o takim ciężarze gatunkowym powinni sędziować wyłącznie mężczyźni. Na reakcję środowiska nie trzeba było długo czekać. Andy Roddick, były lider rankingu ATP, w swoim podcaście „Served” dosłownie zmiażdżył 22-latka, nie szczędząc przy tym najcięższych wulgaryzmów.
Vallejo przekonywał w rozmowie z Clay Magazine, że kobieta nie jest w stanie poradzić sobie z presją paryskiej publiczności. Według niego do opanowania tłumu potrzeba męskiej siły. Roddick wyśmiał tę argumentację, wytykając zawodnikowi hipokryzję i głupotę. Amerykanin zauważył ironicznie, że skoro Vallejo domaga się „mężczyzny” na stołku sędziowskim, to powinien najpierw poradzić sobie na korcie z rywalem, który technicznie mężczyzną jeszcze nie jest, bo ma zaledwie 17 lat.
Surowa kara i zachwyt nad młodym talentem
Organizatorzy turnieju w Paryżu natychmiast potępili seksistowskie uwagi i zapowiedzieli nałożenie na Vallejo dotkliwej sankcji finansowej. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że kompetencje sędziego wynikają z profesjonalizmu, a nie z płci. Podczas gdy Paragwajczyk czeka na wymiar kary, Roddick skupił się na chwaleniu Kouame. Amerykanin nazwał nastolatka fizycznym potworem o ogromnym potencjale, który mimo porażki w trzeciej rundzie z Alejandro Tabilo, stał się największym odkryciem tegorocznego French Open.
