Stefanos Tsitsipas sensacyjnie pożegnał się z turniejem Mallorca Championships już na etapie 1/16 finału. Grecki tenisista przegrał z Ignacio Buse 6:7, 3:6, jednak to nie sam wynik, a skandaliczne zachowanie gwiazdora przykuło uwagę kibiców. Frustracja zawodnika, który obecnie zajmuje dopiero 87. miejsce w rankingu ATP, sięgnęła zenitu w pierwszym secie.
W trakcie rywalizacji Tsitsipas nagle przerwał wymianę, aby złożyć formalną skargę na jakość piłek używanych podczas hiszpańskiego turnieju. Były finalista Australian Open wpadł w furię, gdy dowiedział się, że zgodnie z przepisami stracił punkt za samowolne zatrzymanie gry. Grek nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra, mimo że ten przyznał mu rację w kwestii fatalnego stanu sprzętu. Tenisista domagał się nawet interwencji dyrektora turnieju, wymachując piłką przed twarzą sędziego.
„Co to znaczy, że punkt zostaje utrzymany? Ta piłka jest niegrywalna! Gra taką piłką jest niemożliwa. Przynajmniej powtórzmy ten punkt! To jest jak miękka piłka. Nie ma szans, żeby to było zdatne do gry” – krzyczał Stefanos Tsitsipas w stronę sędziego. Gdy usłyszał, że punkt trafia na konto rywala, odpowiedział z niedowierzaniem: „Więc po prostu oddajesz mu punkt? Gdybym się nie zatrzymał, wciąż byśmy się nimi przebijali!”.
Fatalna seria przed Wimbledonem
Porażka w Majorce oznacza, że Tsitsipas przystąpi do Wimbledonu bez ani jednego zwycięstwa na trawie w tym sezonie. Sytuacja Greka jest dramatyczna, ponieważ w nadchodzącym Wielkim Szlemie nie będzie rozstawiony. To ogromny zjazd formy zawodnika, który w przeszłości wygrywał ATP Finals oraz trzykrotnie triumfował w Monte Carlo. W 2026 roku jego bilans to zaledwie 16 wygranych przy 14 porażkach, a najlepszym wynikiem pozostaje 1/8 finału w Madrycie.
