Skandal odebrał mu pas, teraz dokonał egzekucji. Mistrz świata nie ma już gdzie uciekać

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
22 lipca 2026 16:43
Skandal odebrał mu pas, teraz dokonał egzekucji. Mistrz świata nie ma już gdzie uciekać
Źródło: sports.inquirer.net

Charly Suarez wraca na szczyt w wielkim stylu i domaga się sprawiedliwości, która została mu odebrana w kontrowersyjnych okolicznościach. Filipińczyk podczas gali w San Bernardino brutalnie znokautował Manuela Avilę już w pierwszej rundzie, wysyłając jasny sygnał do bokserskiego świata. To zwycięstwo nie tylko zapewniło mu pas WBO International w wadze super piórkowej, ale przede wszystkim otworzyło drogę do wymuszenia rewanżu na Emanuelu Navarrete.

Obóz Suareza nie zamierza dłużej czekać i oficjalnie naciska na federację WBO, aby ta wyegzekwowała nakaz walki o mistrzostwo świata. Promotor Sampson Lewkowicz podkreśla, że po tak dominującym występie nie ma już żadnych wątpliwości, kto jest prawowitym pretendentem. „Niszcząc Manuela Avilę, Charly Suarez udowodnił po raz kolejny, że jest głównym pretendentem dla Emanuela Navarrete. Prosimy WBO o wyegzekwowanie nakazu i skierowanie jego zespołu do rozpoczęcia negocjacji w sprawie rewanżu” — oświadczył Lewkowicz bezpośrednio po zakończeniu pojedynku.

Błąd sędziego i skradzione marzenia o tytule

Konflikt na linii Suarez-Navarrete ciągnie się od maja 2025 roku, kiedy ich pierwsza walka zakończyła się skandalem. Sędzia ringowy błędnie uznał wtedy, że rozcięcie na twarzy Meksykanina powstało po przypadkowym zderzeniu głowami, co doprowadziło do podliczenia punktów i zwycięstwa Navarrete. Dopiero analiza wideo wykazała, że ranę zadał cios Suareza, co powinno oznaczać jego wygraną przez techniczny nokaut. Komisja stanowa zmieniła werdykt na „no-contest”, ale Filipińczyk wciąż czeka na odzyskanie szansy na pas.

Mimo że WBO wcześniej nakazało natychmiastowy rewanż, Navarrete otrzymał zgodę na unifikację pasów z Eduardo Nuńezem, którą wygrał w lutym. Teraz 37-letni Suarez, legitymujący się nieskazitelnym bilansem 19 zwycięstw bez porażki, nie widzi innej opcji niż starcie o pełnoprawny tytuł. „Marzeniem Charly'ego jest bycie mistrzem świata i czujemy, że zasługuje na kolejną szansę. Avila był zdolnym przeciwnikiem, a Charly nie miał z nim żadnych problemów” — podsumował trener Delfin Boholst.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!