Tomasz Kaczmarek dopiero latem rozpoczął pracę w Radomiaku Radom, a już może ją zakończyć. Nie chodzi jednak o słabe wyniki czy decyzję władz klubu. Po 41-letniego szkoleniowca zgłosił się ligowy rywal, który ma możliwość wyciągnięcia go z Radomia na mocy klauzuli.
Taką informację przekazał Marcin Borzęcki z Eleven Sports i Kanału Sportowego. Według dziennikarza na zatrudnienie Kaczmarka zdecydował się Raków Częstochowa.
– Jak słyszę, Raków Częstochowa idzie po nieoczywistą opcję i wyciąga na mocy klauzuli z Radomiaka Tomasza Kaczmarka – poinformował Borzęcki na X.
To kolejny zwrot w poszukiwaniach następcy Dawida Kroczka. Jeszcze w piątek bardzo blisko objęcia Rakowa był Goncalo Feio. Klub przygotowywał dokumenty, a Portugalczyk kompletował sztab. W weekend Częstochowianie zmienili jednak zdanie i zrezygnowali z tej kandydatury.
Teraz – według Borzęckiego – wybór miał paść właśnie na Kaczmarka. Dla Radomiaka oznaczałoby to konieczność szukania nowego trenera zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu współpracy z obecnym szkoleniowcem.
Kaczmarek wrócił tego lata do Ekstraklasy po kilku latach pracy za granicą. Wcześniej w Polsce prowadził Lechię Gdańsk, z którą w sezonie 2021/22 zajął czwarte miejsce i wywalczył awans do europejskich pucharów. Pracował również w Niemczech i Holandii, był w sztabach Pogoni Szczecin oraz NAC Breda, a wcześniej pełnił funkcję asystenta Boba Bradleya w reprezentacji Egiptu.
Jego zatrudnienie przez Radomiaka nie było przypadkowe. Klub interesował się nim już wcześniej, ale do współpracy ostatecznie doszło dopiero latem 2026 roku po odejściu Bruno Baltazara.
Jak słyszę, Raków Częstochowa idzie po nieoczywistą opcję i wyciąga na mocy klauzuli z Radomiaka Tomasza Kaczmarka.
— Marcin Borzęcki (@m_borzecki) September 7, 2026

