Liverpool wydał już prawie 300 milionów funtów podczas letniego okna transferowego, co czyni go jednym z największych sprzedawców w Europie. Czerwoni potwierdzili niedawno transfer Hugo Ekitike z Eintrachtu Frankfurt za kwotę dochodzącą do 79 milionów funtów. W obliczu tych astronomicznych wydatków powracają słowa Sir Alexa Fergusona, który już w 2009 roku ostrzegał przed niebezpieczeństwem takiego podejścia do transferów.
W skrócie:
- Liverpool wydał tego lata już 269,2 miliona funtów i może przekroczyć barierę 300 milionów
- Sir Alex Ferguson ostrzegał w 2009 roku, że nadmierne wydatki klubów mogą doprowadzić do upadku niektórych z nich
- Poza Ekitike, Liverpool sprowadził też Floriana Wirtza, Milosa Kerkeza i Jeremie Frimponga, a w planach ma jeszcze Alexandra Isaka i Marca Guehiego
Wizjonerskie ostrzeżenie Sir Alexa sprzed 16 lat
Legendarny menedżer Manchesteru United już w 2009 roku dostrzegał niebezpieczeństwo związane z rosnącymi kwotami transferowymi. W wywiadzie dla North West Business Insider Ferguson powiedział: "Wydaje się ogromne sumy i pytasz sam siebie: 'Gdzie to się skończy?'". Szkot porównał sytuację w piłce nożnej do tego, co działo się w świecie biznesu przed kryzysem finansowym.
"To dokładnie to, co działo się w świecie biznesu dwa lata wcześniej. Były sygnały ostrzegawcze i wszyscy o nich wiedzieli, ale kontynuowali, ponieważ dostęp do pożyczek był tak łatwy" - mówił Ferguson. "W świecie piłki nożnej pytasz sam siebie, czy sygnały ostrzegawcze są widoczne, ale nikt nie wydaje się tym przejmować. Zastanawiasz się, dokąd to zmierza i co się stanie, jeśli jeden duży klub upadnie."
W tym samym wywiadzie Ferguson ostrzegał przed pozwalaniem multimilionerowi na wydawanie tak dużych sum, że mogłoby to poważnie zaszkodzić rynkowi i wpłynąć na inne kluby.
"Ludzie traktują piłkę nożną jako przedmiot dla siebie, posiadając kluby z niewyobrażalnym bogactwem, które każe zastanawiać się, czy jest to naprawdę dobre dla gry lub dobre dla tego konkretnego klubu" - dodał.
Liverpool na zakupowym szaleństwie pod wodzą Arne Slota
Menedżer Liverpoolu Arne Slot nie zamierza oszczędzać. Poza Hugo Ekitike, za którego klub zapłacił minimum 69 milionów funtów (z możliwością wzrostu do 79 milionów), The Reds sprowadzili już Floriana Wirtza, Milosa Kerkeza i Jeremie Frimponga. A to może nie być koniec zakupów.
Według doniesień medialnych, Liverpool jest zainteresowany gwiazdą Newcastle United, Alexandrem Isakiem, którego transfer mógłby pobić brytyjski rekord. Dodatkowo na radarze klubu z Anfield znalazł się obrońca Crystal Palace, Marc Guehi.
Warto zauważyć, że od czasu wypowiedzi Fergusona rekordy transferowe wzrosły ponad dwukrotnie. Latem 2009 roku Manchester United sprzedał Cristiano Ronaldo do Realu Madryt za 94 miliony euro (81,97 miliona funtów), co było wówczas rekordową kwotą. Dziś rekord należy do Neymara, za którego Paris Saint-Germain zapłaciło Barcelonie 222 miliony euro (193,6 miliona funtów) w 2017 roku.
Czy prorocze słowa Sir Alexa Fergusona wkrótce się spełnią? Czy klub z tak bogatą historią jak Liverpool może znaleźć się w niebezpieczeństwie finansowym z powodu takiego podejścia do transferów? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - wydatki w piłce nożnej osiągnęły poziom, o którym jeszcze kilkanaście lat temu nikt nawet nie śnił.
