Luciano Darderi wyrasta na jedną z najjaśniejszych postaci obecnego sezonu ATP. Włoski tenisista właśnie awansował do ćwierćfinału turnieju Canadian Open w Montrealu, pokonując po trzysetowej walce Nuno Borgesa 4-6, 6-3, 7-5. Ten sukces ma jednak znacznie głębszy wymiar niż tylko walka o półfinał prestiżowej imprezy.
Dzięki wygranej w Montrealu Darderi stał się pierwszym zawodnikiem w 2026 roku, który dotarł do fazy ćwierćfinałowej w dziesięciu różnych turniejach. To osiągnięcie, którego w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy sezonu nie zdołał wykręcić nawet lider rankingu Jannik Sinner, mający na koncie osiem takich występów. Darderi imponuje regularnością, meldując się w czołowej ósemce m.in. w Rzymie, Hamburgu, Bastad czy Estoril.
Historyczna szansa przed nową gwiazdą ATP
Włoch, który aktualnie znajduje się w czołowej dwudziestce rankingu ATP, wykorzystuje potężne przetasowania w drabince Canadian Open. Z turniejem pożegnali się już tacy gracze jak Alexander Zverev, Daniil Medvedev czy Taylor Fritz, a w zawodach nie startują Sinner, Alcaraz i Djokovic. Otwiera to przed Darderi szansę na pierwszy w karierze półfinał imprezy rangi Masters, o ile w kolejnym starciu pokona Brandona Nakashimę.
Choć wiele z jego tegorocznych ćwierćfinałów miało miejsce w turniejach rangi ATP 250, Darderi udowadnia, że potrafi rywalizować z najlepszymi. Ma już na koncie triumf w Chile Open oraz finał w Bastad. Teraz, przy braku największych nazwisk w Montrealu, włoski tenisista stoi przed życiową szansą na zdobycie jednego z najważniejszych tytułów w tourze i potwierdzenie swojej niespotykanej dotąd w tym roku powtarzalności.
