Atletico Madryt wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy nadchodzącego okna transferowego. Diego Simeone pilnie potrzebuje wzmocnienia lewej obrony, a na szczycie listy życzeń dyrektora sportowego Mateu Alemany’ego znalazł się Marc Cucurella. Jak donoszą media, operacja sprowadzenia zawodnika Chelsea napotyka jednak na niespodziewaną i bardzo poważną przeszkodę w osobie nowego menedżera The Blues.
Sytuacja kadrowa w Madrycie jest trudna, ponieważ Matteo Ruggeri nie spełnia oczekiwań po transferze z Atalanty. Brak naturalnego zmiennika zmusza Simeone do przesuwania Davida Hancko na bok obrony, co negatywnie wpływa na balans zespołu. Marc Cucurella ma być lekiem na te problemy, ale Chelsea nie zamierza ułatwiać negocjacji. Londyński klub właśnie ogłosił zatrudnienie Xabiego Alonso, który od razu zaczął dyktować własne warunki dotyczące kształtu kadry na przyszły sezon.
Xabi Alonso blokuje plany Atletico Madryt
Były szkoleniowiec Realu Madryt jasno zakomunikował władzom Chelsea, że Marc Cucurella jest dla niego kluczowym elementem projektu. Alonso chce, aby jego rodak pozostał na Stamford Bridge i zamierza osobiście przekonać go do tej wizji. Choć 27-letni obrońca może rozważać powrót do Hiszpanii, ostateczna decyzja zapadnie dopiero po bezpośrednich rozmowach obu panów. Na ten moment trener The Blues stawia twardy opór zakusom madrytczyków, co komplikuje plany transferowe Diego Simeone.
Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ żadne wiążące ruchy nie zostaną wykonane przed zakończeniem mistrzostw świata. Marc Cucurella ma odegrać istotną rolę w reprezentacji Hiszpanii, co może dodatkowo wpłynąć na jego wartość rynkową oraz determinację zainteresowanych stron. Atletico Madryt przygotowuje się na trzecie z rzędu lato z wielkimi wydatkami, ale postawa Xabiego Alonso sprawia, że sprowadzenie wymarzonego lewego obrońcy staje się misją wyjątkowo skomplikowaną.
