Sytuacja Kâzımcana Karataşa w Galatasaray staje się jednym z najciekawszych wątków trwającego okna transferowego w Turcji. Jak informuje Fanatik, İstanbul Başakşehir wyraził poważne zainteresowanie ponownym pozyskaniem 23-letniego lewego obrońcy, który spędził w tym klubie drugą połowę ubiegłego sezonu na zasadzie wypożyczenia. Choć wydawało się, że powrót do ekipy „Pomarańczowo-Granatowych” jest naturalnym krokiem, najnowsze doniesienia wskazują na nagły zwrot akcji wywołany decyzją sztabu szkoleniowego mistrzów Turcji.
Kâzımcan Karataş
Galatasaray→İstanbul Başakşehir
Według zagranicznych doniesień, trener Galatasaray Okan Buruk zablokował na ten moment możliwość odejścia zawodnika. Szkoleniowiec chce osobiście przyjrzeć się formie Karataşa podczas trwającego obozu przygotowawczego, zanim podejmie ostateczną decyzję o jego przyszłości w kadrze. To spore zaskoczenie dla działaczy Başakşehir, którzy liczyli na szybkie sfinalizowanie rozmów, opierając się na udanej współpracy z piłkarzem w minionych miesiącach. W barwach tego klubu Karataş rozegrał 19 spotkań, notując trzy asysty i stając się ważnym elementem formacji defensywnej.
W tle walki o klubową przynależność zawodnika pojawia się również intrygujący wątek reprezentacyjny. Jak donosi portal Sporx, Masar Omeragic, prezes Federacji Piłkarskiej Macedonii Północnej, zasugerował niedawno, że ich drużyna narodowa może zostać wzmocniona przez gracza z doświadczeniem w Lidze Mistrzów. Media w Turcji natychmiast połączyły te słowa z Karataşem, który posiada macedońskie korzenie. Choć piłkarz dotychczas reprezentował tureckie barwy w kategoriach młodzieżowych, zmiana barw narodowych mogłaby znacząco wpłynąć na jego status na rynku transferowym.
Obecny kontrakt Karataşa z Galatasaray obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Choć klub z Stambułu był wcześniej otwarty na sprzedaż zawodnika w przypadku otrzymania satysfakcjonującej oferty, obecne stanowisko trenera Buruka sugeruje, że 23-latek może jeszcze powalczyć o miejsce w składzie „Lwów”. Oprócz Başakşehir, sytuację bocznego obrońcy monitorują także inne zespoły, w tym Samsunspor oraz Göztepe, jednak kluczowe dla dalszego rozwoju wypadków będą najbliższe dni spędzone na zgrupowaniu Galatasaray.