Chcieli ściągnąć wielką gwiazdę do Marsylii. Na przeszkodzie stanęły gigantyczne pieniądze

Jarosław ZającJarosław Zając
21 lipca 2026 19:58
Chcieli ściągnąć wielką gwiazdę do Marsylii. Na przeszkodzie stanęły gigantyczne pieniądze
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Olympique Marsylia wyrasta na jednego z głównych graczy w walce o podpis Memphisa Depaya, który wkrótce może stać się wolnym zawodnikiem. Jak donosi Foot Mercato, francuski klub podjął już pierwsze kroki, aby sprowadzić doświadczonego napastnika z powrotem do Ligue 1.

Nowe kierownictwo sportowe z Marsylii, któremu przewodzi dyrektor Grégory Lorenzi, nawiązało kontakt z przedstawicielami Holendra. Kontrakt 32-letniego zawodnika z brazylijskim Corinthians wygasa już 31 lipca, co czyni go niezwykle atrakcyjnym celem na rynku transferowym. Depay od września 2024 roku rozegrał w barwach zespołu z São Paulo aż 79 spotkań, w których zdobył 20 bramek i zanotował 15 asyst. Jego pobyt w Brazylii okazał się sukcesem, zwieńczonym między innymi zdobyciem krajowego pucharu, co potwierdza wysoką formę 112-krotnego reprezentanta Holandii.

Finansowa bariera nie do przejścia dla Marsylii

Mimo wielkich chęci sprowadzenia gracza urodzonego w Moordrecht, operacja ta wydaje się obecnie niemal niemożliwa do zrealizowania. Główną przeszkodą są wygórowane oczekiwania płacowe Depaya, które znacząco przekraczają możliwości budżetowe klubu z południa Francji. Dziennikarz Santi Aouna z Foot Mercato sugeruje, że wymagania finansowe napastnika są zbyt wysokie, co stawia pod znakiem zapytania sens dalszych negocjacji. Dla Marsylii, która szuka wzmocnień po odejściu takich graczy jak Mason Greenwood czy Pierre-Emerick Aubameyang, jest to bolesny cios w budowaniu nowej kadry.

Sytuacja Olympique Marsylia staje się coraz trudniejsza, ponieważ klub nie zakontraktował jeszcze żadnego nowego zawodnika od momentu otwarcia okna transferowego. Powrót Depaya do ligi, w której w latach 2017–2021 bronił barw Olympique Lyon, byłby rynkowym hitem, jednak na ten moment próby Lorenziego wyglądają na bezowocne. Jeśli napastnik nie obniży swoich żądań, Marsylia będzie musiała szukać innych rozwiązań, aby załatać dziury w formacji ofensywnej po stracie swoich dotychczasowych liderów. Obecnie negocjacje utknęły w martwym punkcie ze względu na twarde warunki finansowe Holendra.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!