Diego Simeone, trener Atletico Madryt, został wyrzucony z boiska podczas meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem po tym, jak zareagował na prowokacje ze strony kibiców gospodarzy. Po strzeleniu przez Virgila van Dijka gola na 3-2, jeden z fanów Liverpoolu wykonywał obraźliwe gesty w kierunku argentyńskiego szkoleniowca. Simeone domaga się, aby klub z Anfield zidentyfikował i ukarał prowokującego kibica.

W skrócie:
- Po golu Van Dijka na 3-2 dla Liverpoolu kibice angielscy prowokowali Simeone, wykonując obraźliwe gesty
- Argentyński trener zareagował emocjonalnie i otrzymał czerwoną kartkę
- Simeone domaga się konsekwencji dla kibica i porównuje walkę z takimi zachowaniami do walki z rasizmem
Gorąca atmosfera na Anfield Road
Mecz Liverpoolu z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów dostarczył wielu emocji nie tylko na boisku. Po tym jak Virgil van Dijk strzelił gola na 3-2 dla gospodarzy, na trybunach zapanowała euforia. Niestety, radość niektórych kibiców przybrała niewłaściwą formę. Grupa fanów Liverpoolu zaczęła obrażać trenera Atletico, Diego Simeone, wykonując w jego kierunku obraźliwe gesty z bardzo bliskiej odległości.
Argentyński szkoleniowiec, znany ze swojego temperamentu, nie pozostał obojętny. Simeone zareagował emocjonalnie i musiał być powstrzymywany przez służby bezpieczeństwa, aby nie doszło do poważniejszego incydentu. W wyniku tego zajścia, sędzia pokazał trenerowi Atletico czerwoną kartkę, wyrzucając go z ławki trenerskiej.
„Jestem tylko człowiekiem”
Po meczu Simeone odniósł się do całej sytuacji w rozmowie z telewizją Movistar. Nie ukrywał swojego rozgoryczenia zachowaniem kibiców Liverpoolu.
„Mówią o szacunku… Jeśli walczymy z rasizmem, powinniśmy też walczyć z tym. Obrażają cię przez cały mecz. Nie możesz nic powiedzieć, bo jesteś trenerem. Wiesz, jak to jest, gdy obrażają cię przez 90 minut… W końcu jestem człowiekiem. Sędzia powiedział, że mnie rozumie, ale musiał mnie wyrzucić” – tłumaczył Simeone.
Argentyńczyk apelował także o konsekwencje dla prowokującego kibica: „Mam nadzieję, że klub zidentyfikuje tego fana i że poniesie konsekwencje. Wiem, że to ja powinienem zachować spokój. Znosić gesty, obelgi, każdą sytuację, która się zdarza. Jesteś na pozycji, w której musisz tylko to znosić” – dodał Simeone z ironicznym uśmiechem na twarzy.
Trudny mecz dla Atletico
Odnosząc się do przebiegu samego spotkania, trener Atletico przyznał, że jego zespół nie zaczął meczu dobrze. „Pierwsza bramka wybiła nas trochę z tego, co zaplanowaliśmy, a druga była pięknym golem. Mimo to, dzięki naszemu duchowi walki, zdołaliśmy wyrównać grę i zeszliśmy na przerwę przy zachęcającym wyniku 2-1, który dał nam nadzieję” – skomentował Simeone.
Ostatecznie Liverpool wygrał 3-2, a Atletico Madryt musi teraz skupić się na kolejnych meczach fazy ligowej Ligi Mistrzów, aby poprawić swoją pozycję w tabeli.

