Simeone przerywa milczenie po derbach. Trener Atletico wskazał winnych porażki z Realem

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
24 marca 2026 01:38
Simeone przerywa milczenie po derbach. Trener Atletico wskazał winnych porażki z Realem
Źródło: football-espana.net

Atletico Madryt przegrywa prestiżowe starcie z Realem Madryt, a Diego Simeone wyrasta na głównego krytyka własnego zespołu. Mimo ogromnych kontrowersji sędziowskich na Bernabeu, argentyński szkoleniowiec odmówił szukania usprawiedliwień w pracy arbitrów. Jak donosi Marca, trener skupił się na błędach swoich piłkarzy.

Emocje po derbach nie opadają, bo obie strony mają pretensje do pracy Munuery Montero. Atletico domagało się rzutu karnego po faulu Daniego Carvajala na Marcosie Llorente, z kolei Real Madryt kwestionuje czerwoną kartkę dla Fede Valverde. Simeone uciął jednak spekulacje, twierdząc, że był zbyt daleko od tych zdarzeń, by je rzetelnie ocenić. Szkoleniowiec jasno zaznaczył, że to nie decyzje sędziowskie przeszkodziły jego drużynie w odniesieniu zwycięstwa w tym kluczowym spotkaniu.

Problemy z kontrolą i defensywą Atletico

Simeone ma pretensje o brak kontroli nad boiskowymi wydarzeniami po stracie pierwszego gola. Według trenera zespół nie potrafił wdrożyć założeń taktycznych w najważniejszych momentach meczu. Argentyńczyk podkreślił, że Atletico powinno lepiej bronić przy bramkach rywali i wykazać się większą skutecznością w ataku. Rywal tej klasy co Real Madryt bezlitośnie wykorzystuje każdy błąd, co stało się bezpośrednią przyczyną porażki gości, mimo że stworzyli sobie kilka dogodnych okazji do zdobycia bramek.

Jedynym jasnym punktem w ekipie Los Colchoneros jest Ademola Lookman. Napastnik, który trafił do Madrytu w styczniu z Atalanty za 35 mln euro, otworzył wynik meczu po współpracy z Giuliano Simeone. Lookman ma już na koncie pięć goli i cztery asysty w czternastu występach. Trener chwalił jego rozwój i zaangażowanie, zaznaczając, że zawodnik robi duże postępy w grze defensywnej. To właśnie ofensywna produktywność Nigeryjczyka sprawiła, że błyskawicznie zyskał on sympatię kibiców na Metropolitano.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!