Atletico Madryt wyrasta na groźnego rywala w walce o finał Ligi Mistrzów przed środowym starciem z Arsenalem. Jak donoszą media, Diego Simeone będzie mógł skorzystać z trzech kluczowych zawodników, którzy ostatnio zmagali się z problemami mięśniowymi. Pierwszy mecz odbędzie się na Metropolitano o godzinie 21:00 CEST.
Julian Alvarez oficjalnie potwierdził swoją gotowość do gry po tym, jak opuścił wygrany 3:2 mecz z Athletic Club. Napastnik zadeklarował w rozmowie z Marcą, że jest przygotowany na sto procent i zamierza walczyć o awans do finału. Oprócz niego do składu wracają Ademola Lookman oraz David Hancko. Lookman przyznał, że czuje się znacznie lepiej po opuszczeniu ostatnich spotkań, a stan zdrowia słowackiego obrońcy również nie budzi już wątpliwości sztabu medycznego.
Fatalne wieści dla Pablo Barriosa
Radość z powrotów mąci jednak sytuacja kadrowa innych graczy, ponieważ nie wszyscy będą do dyspozycji trenera w najbliższą środę. Pablo Barrios doznał nawrotu kontuzji ścięgna podkolanowego podczas sobotniego meczu i czeka go około miesiąca przerwy od gry. Jego występ w ewentualnym finale stoi pod dużym znakiem zapytania. Z Arsenalem nie zagra także Jose Maria Gimenez, który od zeszłego miesiąca bezskutecznie walczy z urazem mięśniowym, co mocno ogranicza pole manewru w defensywie.
Mimo tych osłabień nastroje w Madrycie są bojowe, a piłkarze chcą zrekompensować sobie porażkę w finale Pucharu Króla. Alvarez podkreśla, że drużyna jest dumna z obecnej pozycji, zwłaszcza biorąc pod uwagę gorszą dyspozycję w lidze w poprzednim sezonie. Teraz cała uwaga skupia się na Arsenalu, a powrót Lookmana i Hancko ma być kluczem do zatrzymania ofensywy Kanonierów w pierwszym meczu półfinałowym na własnym stadionie.
