Atletico Madryt wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Tijjaniego Reijndersa, 27-letniego pomocnika Manchesteru City. Jak donoszą media, holenderski piłkarz może szukać ucieczki z Anglii, aby odbudować swoją pozycję w europejskim futbolu.
Reijnders trafił na Etihad Stadium zeszłego lata z AC Milan za 55 milionów euro. Choć początek pod wodzą Pepa Guardioli miał obiecujący, druga część sezonu okazała się dla niego wyjątkowo trudna. Holender rzadko pojawiał się na boisku, gdy zespół walczył o mistrzostwo, co zepchnęło go na margines drużyny. Mimo zdobycia dwóch krajowych pucharów, zawodnik zmaga się z brakiem regularnej gry i znaczenia w taktyce mistrzów Anglii, co napędza plotki o jego odejściu.
Diego Simeone planuje rewolucję w środku pola
Atletico Madryt planuje gruntowną przebudowę składu, a Diego Simeone szuka graczy głodnych sukcesów. Reijnders idealnie wpisuje się w tę wizję dzięki swojej uniwersalności w środku pola oraz umiejętności zdobywania ważnych bramek. Madrytczycy monitorują sytuację nie tylko Holendra, ale także Bernardo Silvy, któremu kończy się kontrakt. Sprowadzenie Reijndersa nie będzie jednak tanie, ponieważ Manchester City posiada silną pozycję negocjacyjną i może żądać kwoty przewyższającej zainwestowane rok temu 55 milionów euro.
Przyszłość pomocnika w Manchesterze zależy teraz od decyzji nowego szkoleniowca. Po odejściu Guardioli stery w klubie ma przejąć Enzo Maresca. To właśnie od wizji włoskiego trenera zależeć będzie, czy 27-latek otrzyma nową szansę, czy zdecyduje się na transfer do Hiszpanii. Atletico Madryt czeka na rozwój wydarzeń, licząc na wykorzystanie niepewnej sytuacji zawodnika, którym interesują się również inne kluby z Premier League.
