Londyńska Chelsea bacznie przygląda się poczynaniom Conrada Hardera, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w partnerskim klubie RC Strasbourg. Według zagranicznych doniesień, klub ze Stamford Bridge ocenia, czy 21-letni duński napastnik posiada potencjał pozwalający na regularną grę w Premier League w niedalekiej przyszłości.
Harder trafił do Ligue 1 na zasadzie rocznego wypożyczenia z RB Lipsk, gdzie miał spore problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie. Choć w poprzednim sezonie Bundesligi pojawił się na boisku 29 razy, uzbierał łącznie mniej niż 1000 minut, co przełożyło się na sześć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Niemiecki klub, który we wrześniu 2025 roku zapłacił za niego Sportingowi CP aż 24 miliony euro, zdecydował się na transfer czasowy bez opcji wykupu. Chelsea oraz sieć BlueCo śledzą rozwój tego zawodnika od lat, a obecna struktura wieloklubowa pozwala im na bieżąco otrzymywać raporty bez angażowania dodatkowych środków finansowych.
Początek przygody we Francji wygląda obiecująco, ponieważ Harder zdołał już wpisać się na listę strzelców, mimo że w pierwszych trzech meczach rozegrał zaledwie 72 minuty. Skauci zwracają uwagę na jego szybkość, siłę fizyczną oraz instynkt napastnika, które idealnie wpisują się w profil nowoczesnej „dziewiątki”. Regularne występy w Ligue 1 mają być ostatecznym testem przed podjęciem decyzji o ewentualnym transferze definitywnym do Londynu. W kadrze Chelsea wciąż brakuje długofalowych rozwiązań w ataku, gdzie Danny Welbeck traktowany jest jedynie jako opcja tymczasowa, a rywalizacja z Joao Pedro pozostaje otwarta.
Jak informował portal TEAMtalk w dniu 22 września 2026 roku, Chelsea i BlueCo ostatecznie zabezpieczyły dostęp do napastnika, którego podziwiały od dłuższego czasu. Współpraca na linii Londyn – Strasbourg zacieśnia się, tworząc idealne środowisko do weryfikacji talentów przed ich przejściem na najwyższy poziom rozgrywkowy w Anglii. Harder musi teraz udowodnić swoją wartość w pełnym wymiarze czasowym, aby przekonać do siebie zarówno władze w Lipsku, jak i decydentów ze Stamford Bridge.
