Siedem tytułów to za mało? Hamilton musi udowodnić swoją wartość w Ferrari

Jarosław ZającJarosław Zając
17 lipca 2025 14:49
Siedem tytułów to za mało? Hamilton musi udowodnić swoją wartość w Ferrari

Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata F1, mierzy się z zupełnie nowym środowiskiem w Ferrari w porównaniu do Mercedesa, szczególnie jeśli chodzi o kulturę zespołu. Jego przejście do włoskiej stajni nie przyniosło jeszcze oczekiwanych rezultatów, gdyż po pierwszej połowie sezonu nadal nie zdołał stanąć na podium w wyścigu Grand Prix. Trzykrotny zwycięzca Le Mans, Allan McNish, ostrzega, że Hamilton wkroczył na "terytorium" Charlesa Leclerca, który jest związany z Ferrari od lat młodzieńczych.

W skrócie:

  • Hamilton ma trudny początek w Ferrari, nie zdołał jeszcze stanąć na podium w Grand Prix w pierwszej połowie sezonu
  • Charles Leclerc zdobył już cztery podia w pierwszych 12 wyścigach i ma 16 punktów przewagi nad Hamiltonem
  • Według Allana McNisha, Ferrari jest "domem Leclerca", który wychował się w strukturach zespołu jeszcze przed debiutem w F1

Hamilton musi zawalczyć o swoją pozycję we włoskiej stajni

Start w nowym zespole nie jest łatwy nawet dla siedmiokrotnego mistrza świata. Hamilton odniósł jak dotąd tylko jedno zwycięstwo - w sprincie w Chinach, a jego najlepsze wyniki w Grand Prix to czwarte miejsca w Imoli, Austrii i Silverstone. W tym samym czasie jego kolega zespołowy Charles Leclerc zdołał już czterokrotnie stanąć na podium i zgromadził o 16 punktów więcej.

"Myślę, że Charles jest jednym z najszybszych kierowców w stawce. Wchodzisz do domu Charlesa, on wie, gdzie wszystko jest, kto co robi," powiedział Allan McNish w najnowszym odcinku podcastu RacingNews365. "Dorastał tam. Dorastał tam jeszcze przed Formułą 1. Jeśli pamiętacie, był częścią ich programu akademii."

Według McNisha, niezależnie od siedmiu tytułów mistrzowskich Hamiltona, zawsze potrzeba czasu, aby dostosować się do nowego otoczenia.

"Widzieliście, powiedziałbym, przebłyski Lewisa, jakiego znamy i na co go stać. Chodzi o to, by stworzyć wokół niego środowisko, które będzie spójne."

Komunikacja kluczem do sukcesu

McNish zwrócił również uwagę na problemy komunikacyjne pomiędzy Hamiltonem a jego inżynierem, choć zastrzegł, że mogą to być tylko wyrywkowe fragmenty rozmów radiowych, które nie pokazują pełnego obrazu.

"Nie wydaje się, że komunikacja między nim a jego inżynierem jest zawsze stuprocentowa. Nie jestem pewien, czy to tylko fragmenty komunikacji radiowej stworzone dla budowania narracji, ale tak to czasami brzmi," stwierdził McNish.

Trzykrotny zwycięzca Le Mans podkreślił, że relacja kierowca-inżynier rozwinie się z czasem, ponieważ "inżynierowie muszą zrozumieć, czego kierowca chce, kiedy tego chce i jak tego chce". Dodał też, że Hamilton "będzie musiał walczyć dość ciężko", aby odnaleźć się w nowym zespole.

W przeciwieństwie do sytuacji w Mercedesie, gdzie Hamilton był liderem przez ponad dekadę, a rzeczy często były dostosowywane do jego preferencji i stylu, w Ferrari musi dostosować się do istniejących już struktur, które przez lata były budowane wokół Leclerca, postrzeganego jako "złote dziecko" włoskiego zespołu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!