Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Mohameda Salaha, 33-letniego napastnika Liverpoolu. Jak donoszą media, kataloński klub planuje wykorzystać okazję rynkową i sprowadzić Egipcjanina w ramach promocyjnej transakcji. Hansi Flick ma być głównym orędownikiem tego transferu, widząc w doświadczonym zawodniku idealne wzmocnienie formacji ofensywnej mistrzów Hiszpanii.
Sytuacja Salaha na Anfield uległa gwałtownej zmianie po jego oficjalnej deklaracji o odejściu z klubu po sezonie 2025/26. Liverpool jest gotowy rozwiązać kontrakt z zawodnikiem, aby ułatwić mu zmianę barw klubowych. Choć wcześniej spekulowano głównie o przenosinach do Arabii Saudyjskiej, raporty hiszpańskiego Fichajes wskazują, że to Camp Nou może być jego kolejnym przystankiem. Barcelona od dawna monitoruje sytuację 113-krotnego reprezentanta Egiptu, który w tym sezonie zdobył dziesięć bramek i zaliczył dziewięć asyst.
Rywalizacja z Lamine Yamalem i wątpliwości taktyczne
Transfer legendy Liverpoolu budzi jednak spore kontrowersje ze względu na obsadę prawego skrzydła w zespole Flicka. Salah występuje na tej samej pozycji co wschodząca gwiazda światowego futbolu, Lamine Yamal. Sprowadzenie tak klasowego gracza, który nie miałby gwarancji regularnych występów w podstawowym składzie, wydaje się ruchem ryzykownym. Mimo to Barcelona szuka wzmocnień na bokach ataku, a Salah po latach sukcesów w Premier League i Lidze Mistrzów ma być dostępny za ułamek swojej rynkowej wartości.
Mohamed Salah trafił do Liverpoolu w 2017 roku z AS Roma za 39 milionów euro i od tego czasu stał się jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. W barwach The Reds sięgnął po dwa mistrzostwa Anglii, Ligę Mistrzów oraz krajowe puchary. Choć obecna kampania w jego wykonaniu nie jest oceniana jako najlepsza, Egipcjanin wciąż utrzymuje wysoką produktywność. Decyzja o rozwiązaniu umowy przez angielski klub otwiera drogę do negocjacji, które mogą zakończyć się jednym z najgłośniejszych transferów nadchodzącego lata.
