Sensacyjne wyznanie po pokonaniu Djokovicia. Brytyjczyk mówi o „piekle” i braku pewności siebie

Jarosław ZającJarosław Zając
13 marca 2026 00:17
Sensacyjne wyznanie po pokonaniu Djokovicia. Brytyjczyk mówi o „piekle” i braku pewności siebie
Źródło: tennis365.com

Jack Draper sprawił ogromną niespodziankę w Indian Wells, pokonując Novaka Djokovicia 4-6, 6-4, 7-6(5). Mimo wygranej nad 24-krotnym mistrzem wielkoszlemowym, Brytyjczyk otwarcie przyznał, że wciąż zmaga się z brakiem pewności we własną grę. Jak donosi Sky Sports, 14. rakieta świata przechodzi trudny proces powrotu na szczyt po wyniszczającej kontuzji ramienia.

Dla Drapera występ w Kalifornii ma wymiar szczególny, ponieważ jest to dopiero jego szósty mecz od czasu lutowego powrotu do rywalizacji. Tenisista nie grał od sierpnia zeszłego roku, kiedy to uraz kości lewego ramienia zmusił go do wycofania się z US Open. Zawodnik nie gryzł się w język, opisując ostatnie miesiące jako prawdziwe piekło, a samą możliwość gry przeciwko swojemu idolowi nazwał błogosławieństwem, które wywołuje u niego ogromne emocje.

Szczere wyznanie o kryzysie i błędzie w końcówce

Mimo zwycięstwa nad trzecim w rankingu Djokoviciem, Draper krytycznie ocenił swoją postawę na korcie. Przyznał, że walczy z brakiem pewności siebie i stara się na bieżąco rozwiązywać problemy taktyczne. Brytyjczyk zauważył, że grał zbyt defensywnie, czekając na błędy rywala, zamiast przejąć inicjatywę. Dopiero w drugim i trzecim secie zdołał nadać piłce większą rotację i tempo, co pozwoliło mu nawiązać wyrównaną walkę z utytułowanym Serbem.

Najwięcej emocji wzbudziła jednak końcówka spotkania, w której Draper nie zdołał wyserwować zwycięstwa przy stanie 5-4 w decydującej partii. Tenisista bez ogródek nazwał tę sytuację ogromnym błędem i paraliżem, potocznie określanym jako „choke”. Mimo to zdołał zachować zimną krew w tie-breaku. Teraz 24-latka czeka ćwierćfinałowe starcie z Daniiłem Miedwiediewem, przed którym zapewnia, że jego ciało wytrzymuje już trudy gry na najwyższym światowym poziomie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!