Real Madryt szykuje się do zmiany na ławce trenerskiej, ponieważ Alvaro Arbeloa najprawdopodobniej nie utrzyma stanowiska po zakończeniu obecnego sezonu. Florentino Perez intensywnie szuka następcy, a giełda nazwisk rozgrzewa media w Hiszpanii i Anglii. Choć jeden kandydat wydaje się prowadzić w tym wyścigu, na horyzoncie pojawiła się postać doskonale znana z boisk Premier League.
Głównym faworytem prezydenta Królewskich jest Jose Mourinho, który obecnie pracuje w Benfice. Portugalczyk posiada w swoim kontrakcie specjalną klauzulę odejścia, co stawia go w uprzywilejowanej pozycji. Sam szkoleniowiec na razie milczy i ucina spekulacje, twierdząc, że nikt z Madrytu jeszcze się z nim nie kontaktował. Mimo to media sugerują, że to właśnie on zajmuje obecnie pole position w planach Pereza na przyszły rok.
Unai Emery rzuci wyzwanie legendzie?
Wysoko na liście życzeń Realu Madryt znajduje się także Unai Emery z Aston Villi. Hiszpan ma ważną umowę w Anglii aż do 2029 roku, ale perspektywa pracy na Santiago Bernabeu jest dla niego niezwykle kusząca. Emery ma ogromne doświadczenie w europejskich pucharach i doskonale zna realia LaLiga. Eksperci wskazują jednak na jego trudną przeszłość w Arsenalu i PSG, gdzie miewał problemy z zarządzaniem największymi gwiazdami w szatni, co w Madrycie jest kluczowe.
Lista potencjalnych następców Arbeloi jest jednak znacznie dłuższa i obejmuje trenerów z najwyższej światowej półki. Wśród kandydatów wymienia się Massimiliano Allegriego z Interu Mediolan oraz selekcjonerów, którzy po mistrzostwach świata w 2026 roku będą wolnymi agentami. Mowa o Didierze Deschampsie oraz Mauricio Pochettino. Każdy z nich ma swoje atuty, ale to Emery i Mourinho budzą obecnie największe emocje wśród kibiców i zarządu klubu.
