Fulham sondowało możliwość zatrudnienia Thomasa Franka, który po słabym początku sezonu mógłby zastąpić Alvaro Arbeloę. Londyński klub uważa, że były szkoleniowiec Tottenhamu i Brentfordu może być „dobrym wyborem” dla zespołu, a jego system oraz styl gry mogą pasować do obecnego składu.
Arbeloa pracuje w Fulham od dwóch miesięcy, ale jego pozycja budzi coraz większe wątpliwości. Zespół nie wygrał żadnego z pierwszych pięciu meczów Premier League i zajmuje 19. miejsce w tabeli, a do tego pojawiły się doniesienia o niezadowoleniu w szatni. Jeśli wyniki nie poprawią się po przerwie reprezentacyjnej, klub może rozważyć zmianę trenera. O przyszłość Hiszpana pytano już wcześniej, choć po spotkaniach z Chelsea, Crystal Palace i Liverpoolem Fulham dostrzegało pozytywne sygnały i nie planowało jego zwolnienia.
52-letni Frank pozostaje bez pracy od lutego, gdy po trudnym okresie zakończył współpracę z Tottenhamem. Podczas ośmiomiesięcznego pobytu w klubie wygrał 13 z 38 meczów, notując najniższy odsetek zwycięstw spośród wszystkich stałych szkoleniowców Tottenhamu w historii występów klubu w Premier League. Ten bilans kontrastuje z jego pracą w Brentfordzie, gdzie po awansie z Championship pomógł drużynie zadomowić się w Premier League, lecz jednocześnie rodzi pytania, czy potrafiłby ustabilizować zespół w trudnej sytuacji. Fulham ceni jego doświadczenie w lidze oraz pracę z rozwijającymi się piłkarzami, a powrót do zachodniego Londynu dałby mu szansę na odbudowanie reputacji. Frank jest zainteresowany powrotem do prowadzenia klubu w Premier League.
Fulham nie jest jednak jedynym klubem zainteresowanym Duńczykiem. Kontakt z byłym trenerem Brentfordu rozważa również Crystal Palace, o ile zdecyduje się rozstać z Pierre’em Sage’em. To z kolei mogłoby utrudnić Fulham pozyskanie Franka, gdyby klub postanowił działać konkretniej. Po przerwie reprezentacyjnej Fulham ma zmierzyć się z beniaminkami: Ipswich Town, Hull City i Coventry City. Wyniki tych trzech spotkań mogą mieć duży wpływ na przyszłość Arbeloi.
