Sensacyjne wieści dla Mai Chwalińskiej po finale w Paryżu. Legenda tenisa zabrała głos

Jarosław ZającJarosław Zając
7 czerwca 2026 05:19
Sensacyjne wieści dla Mai Chwalińskiej po finale w Paryżu. Legenda tenisa zabrała głos
Źródło: tennis365.com

Maja Chwalińska stała się sensacją światowego tenisa po dotarciu do finału French Open jako zaledwie druga kwalifikantka w erze Open. Polka w drodze po tytuł pokonała wiele rozstawionych rywalek, ulegając dopiero Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6. Ten wynik wywołał lawinę pytań o jej start w nadchodzącym Wimbledonie, gdzie pierwotnie miała przebijać się przez eliminacje.

Przed turniejem w Paryżu Polka zajmowała 113. miejsce w rankingu WTA, ale po finale zanotuje gigantyczny awans na 21. pozycję. Tak wysoka lokata sprawia, że środowisko tenisowe debatuje nad przyznaniem jej „dzikiej karty” do turnieju głównego w Londynie. Sama zawodniczka podchodzi do sprawy z dużym dystansem i przyznaje szczerze, że nie spodziewa się takiego wyróżnienia, choć nazwała taką ewentualność wiadomością stulecia.

Wsparcie z samego szczytu władz Wimbledonu

Nadzieje kibiców rozbudził Tim Henman, były lider brytyjskiego tenisa i obecny członek zarządu All England Lawn Tennis Club. Ekspert ocenił na antenie TNT Sports, że szanse na dziką kartę dla Polki są bardzo duże. Henman uważa, że Chwalińska jest inspiracją dla zawodniczek z drugiej setki rankingu, pokazując, że ciężka praca pozwala osiągać wyjątkowe rezultaty i zarabiać ogromne pieniądze na dalszy rozwój kariery.

Za finał w Paryżu Chwalińska zainkasuje 1,4 mln euro, co czternastokrotnie przewyższa jej dotychczasowe zarobki na korcie. Mimo życiowego sukcesu tenisistka planuje teraz odpoczynek i rezygnację z turniejów poprzedzających Wimbledon, w tym z zawodów w Ilkley. Polka podkreśla, że potrzebuje czasu na regenerację i zamierza skupić się wyłącznie na grze na trawiastych kortach w Londynie, by dalej stawać się lepszą zawodniczką.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!