Tottenham wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Arthura Vermeerena, 19-letniego pomocnika Atletico Madryt. Jak donoszą media, Roberto De Zerbi widzi w nim kluczowy element nowej układanki w środku pola. Londyńczycy bacznie obserwują sytuację Belga, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w Marsylii i zbiera tam bardzo dobre recenzje za swoje występy w Ligue 1.
Sytuacja w Londynie jest jednak napięta, bo Tottenham desperacko walczy o uniknięcie spadku do Championship. Władze klubu postawiły na De Zerbiego w ostatniej próbie ratowania sezonu, a Włoch już teraz kreśli plany na letnie okno transferowe. Warunek jest jeden: Spurs muszą utrzymać się w Premier League. Jeśli ten cel zostanie osiągnięty, klub ruszy po wzmocnienia, na które może wydać nawet 25 milionów funtów w przypadku samego tylko Vermeerena.
Wielkie sprzątanie w środku pola
De Zerbi planuje głęboką przebudowę kadry, ponieważ przyszłość obecnych liderów stoi pod znakiem zapytania. Yves Bissouma ma odejść na zasadzie wolnego transferu, a Pape Matar Sarr jest łączony z przenosinami do Fenerbahce. W tej sytuacji Belg z Marsylii nie jest jedynym nazwiskiem na liście życzeń. Tottenham monitoruje także Gabriela Sarę z Galatasaray oraz Manuela Locatelliego z Juventusu, który zdaniem obserwatorów idealnie pasowałby do systemu preferowanego przez włoskiego szkoleniowca.
Realizacja tych ambitnych planów zależy od decyzji Marsylii, która posiada opcję wykupu piłkarza z Atletico Madryt. Tottenham musi działać szybko i zdecydowanie, by przekonać zawodnika do powrotu na wyspy. Ostateczna lista transferowa powstanie, gdy wyjaśni się status ligowy klubu. Na ten moment De Zerbi analizuje dostępne opcje i czeka na zielone światło od zarządu, by rozpocząć negocjacje z przedstawicielami utalentowanego pomocnika reprezentacji Belgii.
