Luis Suárez dał jasno do zrozumienia, że rozważa przedłużenie kontraktu z Inter Miami, aby kontynuować piłkarską przygodę u boku Lionela Messiego. 38-letni Urugwajczyk, którego umowa wygasa po sezonie 2025, wyraził nawet chęć zakończenia kariery w tym samym klubie co jego wieloletni przyjaciel i były kolega z Barcelony.
W skrócie:
- Suárez zasugerował możliwość przedłużenia kontraktu z Inter Miami po sezonie 2025
- Urugwajczyk chciałby zakończyć karierę razem z Messim, o czym obaj rozmawiali "przez lata"
- 38-latek czuje się dobrze fizycznie i jest gotowy pozostać w klubie, jeśli władze wyrażą taką chęć
Wspólna podróż z Messim trwa w najlepsze
Dwaj byli gwiazdorzy Barcelony występują razem w Inter Miami od około dwóch lat i wszystko wskazuje na to, że ich wspólna przygoda może potrwać jeszcze dłużej. Przed meczem Leagues Cup z Tigres, Suárez otwarcie mówił o swojej przyszłości w klubie z Florydy.
"Obaj jesteśmy na takim etapie kariery, że będziemy podejmować decyzje w oparciu o siebie i nasze rodziny. Oczywiście, chciałbym zakończyć karierę razem z nim - rozmawialiśmy o tym przez lata - ale zależy to od tego, co każdy z nas zdecyduje" - powiedział Urugwajczyk.
Suárez nie ukrywa, że czuje się dobrze w Stanach Zjednoczonych:
"Jestem tu szczęśliwy, czuję się dobrze fizycznie, a jeśli klub chciałby, żebym zakończył tu karierę, nie będzie z tym żadnego problemu".
Samokrytyka i plany na przyszłość
Napastnik nie ucieka od oceny własnej formy i przyznaje, że czasem mógłby dać z siebie więcej.
"Wiem, że czasami mogę dać więcej. Chcę bardziej przyczyniać się do sukcesów drużyny, ale w piłce nożnej są okoliczności, w których sprawy nie układają się po twojej myśli" - stwierdził samokrytycznie.
"Krytykuję sam siebie, ale najważniejsze jest, aby pomóc Interowi w dalszym rozwoju, wygrywaniu meczów i zdobywaniu trofeów. Indywidualnie, zobaczymy, co się stanie później - w piłce nożnej nic nie jest gwarantowane" - dodał Suárez.
Na zakończenie Urugwajczyk podkreślił, że chce cieszyć się obecnym etapem kariery: "Na razie chcę cieszyć się tym etapem, a potem zobaczymy, co przyniesie przyszłość".
