Yuki Tsunoda zostanie nowym kierowcą Red Bull Racing począwszy od Grand Prix Japonii. 24-letni Japończyk zajmie miejsce Liama Lawsona, który po zaledwie dwóch wyścigach w głównym zespole wraca do Racing Bulls.
Decyzja o zmianie kierowców zapadła po rozczarowujących występach Lawsona w pierwszych dwóch rundach sezonu 2025. Nowozelandczyk zaliczył kraksę podczas Grand Prix Australii w trudnych warunkach pogodowych, a następnie zajął dopiero 12. miejsce w wyścigu w Szanghaju.
Nieoczekiwany awans Tsunody - spełnienie marzeń na domowym torze
Yuki Tsunoda otrzyma szansę debiutu w mistrzowskim zespole podczas swojego domowego wyścigu na torze Suzuka. To wyjątkowy moment dla japońskiego kierowcy, który od 2021 roku systematycznie rozwijał się w juniorskim zespole Red Bulla.
"To czysto sportowa decyzja. Mamy dwa cele na sezon 2025 - obronę tytułu w klasyfikacji kierowców i odzyskanie mistrzostwa konstruktorów" - wyjaśnia Christian Horner, szef Red Bull Racing.
Lawson wraca do Racing Bulls - historia lubi się powtarzać
Dla Liama Lawsona to bolesny powrót do zespołu Racing Bulls, gdzie będzie partnerował debiutantowi Isackowi Hadjarowi. To nie pierwszy taki przypadek w historii Red Bulla - podobny los spotkał wcześniej Daniiła Kwiata (2016) i Pierre'a Gasly'ego (2019).
Laurent Mekies, szef Racing Bulls, skomentował: "Jesteśmy niesamowicie dumni z Yukiego, który zasłużył na przejście do Oracle Red Bull Racing! Jego postępy w zeszłym roku i od początku 2025 roku były niczym innym jak sensacyjne."
Czy Tsunoda sprosta wyzwaniu? Historia nie jest optymistyczna
Red Bull znany jest z bezwzględnej polityki wobec swoich kierowców. Zespół potrzebuje partnera dla Maxa Verstappena, który będzie regularnie zdobywał punkty w walce o mistrzostwo konstruktorów.
Dla Tsunody to życiowa szansa, ale poprzedni kierowcy, którzy dostawali awans do głównego zespołu w trakcie sezonu, nie utrzymywali się w nim długo.
