To może być moment zwrotny w karierze Morgana Rogersa. Jak donosi David Ornstein z The Athletic, 23-letni ofensywny zawodnik Aston Villi ma rozpocząć półfinałowe starcie mistrzostw świata przeciwko Argentynie w wyjściowym składzie. Rogers zajmie miejsce na prawym skrzydle, co jest nagrodą za jego znakomitą postawę w roli zmiennika w poprzednich fazach turnieju, w tym w meczu przeciwko Norwegii.
Decyzja Thomasa Tuchela jest o tyle znacząca, że dla Rogersa będzie to dopiero drugi start w tym turnieju od pierwszej minuty. Wcześniej pojawił się w wyjściowej jedenastce jedynie w fazie grupowej przeciwko Panamie, gdzie operował jako „dziesiątka”. Tym razem selekcjoner Synów Albionu stawia na niego w kluczowym momencie walki o złoto, doceniając jego formę klubową z sezonu 2025/26, w którym zdobył 10 bramek i zanotował 6 asyst w Premier League.
Stawka meczu w Atlancie jest ogromna nie tylko ze względu na finał. Jeśli Anglia wygra, po raz pierwszy od 1978 roku w meczu o tytuł zabraknie piłkarza Interu Mediolan. Z kolei triumf Argentyny Lionela Messiego oznaczałby koniec historycznej serii Bayernu Monachium, który od niemal pół wieku zawsze miał swojego przedstawiciela w finale mundialu.
