Seimen wrócił do Paderborn i zadebiutował w Bundeslidze. „Takie historie pisze tylko futbol”

Jarosław ZającJarosław Zając
Seimen wrócił do Paderborn i zadebiutował w Bundeslidze. „Takie historie pisze tylko futbol”
Źródło: sport1.pl

Dennis Seimen zadebiutował w Bundeslidze w barwach VfB Stuttgart, a jego zespół wygrał na wyjeździe 2:0 z SC Paderborn. Po końcowym gwizdku bramkarz nie krył wzruszenia: popłynęły mu łzy.

Mecz miał dla niego szczególne znaczenie, bo poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Paderborn i pomógł wywalczyć awans do Bundesligi. Latem 20-letni bramkarz wrócił do macierzystego klubu, którego jest wychowankiem, i miał przejąć miejsce po Alexandrze Nübelu. Przygotowania do debiutanckiego sezonu w elicie przerwał mu jednak uraz ścięgna uda, wykluczający go z gry na około 12 tygodni. Pod jego nieobecność dobrze spisywał się doświadczony Fabian Bredlow, dlatego pojawiły się pytania, czy trener Sebastian Hoeneß postawi na niego także po przerwie reprezentacyjnej. Przed czwartkową konferencją prasową Hoeneß nie miał jednak wątpliwości: Seimen pozostawał pierwszym wyborem na tej pozycji.

Przed wyjazdem do Paderborn Hoeneß rozstrzygnął więc sprawę obsady bramki i dotrzymał słowa danego wychowankowi, którego namaścił na pierwszego golkipera już podczas przedsezonowych przygotowań. Seimen odpowiedział kilkoma ważnymi interwencjami i zachował czyste konto. W 32. minucie zatrzymał Santiago Castanedę, a tuż przed przerwą obronił strzał Raphaela Obermaira. Stuttgart wygrał 2:0 po golach Jeffa Chabota w 25. minucie oraz Chrisa Führicha w 83. Debiut nie był jednak bezbłędny: dwa niepewne podania przy wyprowadzaniu piłki pokazały, że bramkarz ma jeszcze nad czym pracować na najwyższym poziomie. Hoeneß zapowiadał zarazem, że Bredlow nadal będzie dostawał szanse, nawet jeśli Seimen pozostanie numerem jeden.

Po meczu Seimen mówił w Sky Germany, że debiut w Bundeslidze w klubie, którego drużyny młodzieżowe reprezentował przez lata, i to przeciwko zespołowi, w którym spędził poprzedni sezon, był dla niego wyjątkowym zbiegiem okoliczności. „To są historie, które potrafi napisać tylko futbol. Muszę przyznać, że po końcowym gwizdku popłynęło kilka łez” — powiedział. W rozmowie z DAZN reprezentant Niemiec do lat 21 nazwał ten dzień „najbardziej emocjonalnym przeżyciem” w swojej karierze. Kibice gospodarzy przyjęli go ciepło mimo gry w barwach rywali, a po meczu zaprosili przed swój sektor. „Stadion nie jest zbyt duży, ale kibice są głośni. Zdecydowanie to zauważyłem i bardzo się ucieszyłem” — przyznał w Sky Germany. Dodał, że denerwuje się przed każdym meczem w swoim pierwszym sezonie, lecz tym razem stres był większy, bo grał dla VfB, w którym występuje od dawna. „Cieszę się na nadchodzące tygodnie, będę chłonął wszystko i cieszył się tym. Ale najpierw nacieszę się tym wieczorem i debiutem w Bundeslidze” — zakończył.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Betsport
Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Betsport
400 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
400 PLN Odbierz bonus
REKLAMA