Trent Alexander-Arnold zebrał pochwały kibiców Realu Madryt podczas sobotniego meczu LaLigi z Villarrealem. Prawy obrońca dopiero po raz trzeci w tym sezonie wyszedł w podstawowym składzie, a po jednym z jego podań Kylian Mbappé mógł otworzyć wynik.
José Mourinho postawił na byłego piłkarza Liverpoolu kosztem pozyskanego latem Denzela Dumfriesa. Alexander-Arnold odpowiedział na tę decyzję serią precyzyjnych podań, które pokazały jego umiejętności. Real Madryt jako zespół miał tymczasem problemy z przełamaniem defensywy rywali.
Kibice szybko docenili jego występ i zwrócili uwagę na różnice między Anglikiem a Dumfriesem, konkurentem do gry na prawej obronie. „Bracie, Trent jest, kurwa, nie z tego świata” — napisał jeden z fanów, a inny stwierdził: „Dumfries mógłby próbować tego podania milion razy i nigdy by mu się nie udało”.
