Po tym jak fundusz Public Investment Fund (PIF) przejął 85% udziałów w Newcastle United, pojawiły się kolejne sygnały, że bliskowschodni kapitał może wkroczyć głębiej w struktury angielskich rozgrywek. Tym razem mowa o potencjalnym zakupie klubu z Championship — i to nie jednego, lecz dwóch.cy chcą kupić kolejny angielski klub
Turki Al-Sheikh zainteresowany Millwall i Southampton
Turki Al-Sheikh, przewodniczący saudyjskiego General Entertainment Authority (GEM) i jedna z głównych twarzy rewolucji sportowej w Arabii Saudyjskiej, ma chrapkę na wejście do angielskiej piłki klubowej. Jak ujawnił były właściciel Crystal Palace, Simon Jordan, Al-Sheikh rozważa inwestycję w Millwall lub Southampton. Co ciekawe, odrzucił pomysł przejęcia Sheffield Wednesday, bo – jak zaznaczył Jordan – „nie chce klubu z północy”.
– Mówią o tym otwarcie. Miałem z nim rozmowę, sam próbowałem go odwieść od Millwall, bo nie uważam, żeby to był odpowiedni klub, ale to już inna dyskusja – zdradził Jordan na antenie talkSPORT. – On lubi Southampton, ale i Millwall go interesuje.
Według Jordana, były właściciel Millwall, Theo Paphitis, miał nawet zadzwonić do niego w tej sprawie z pytaniem, czy to faktycznie prawda. Al-Sheikh nie miał jeszcze podjąć formalnych kroków wobec żadnego z klubów, ale jego zainteresowanie jest poważne i – co istotne – nie jest utrzymywane w tajemnicy.
Newcastle United pójdzie w odstawkę?
Pojawiają się jednak pytania o potencjalny konflikt interesów. Public Investment Fund, który kontroluje Newcastle United, to oficjalny fundusz majątkowy Arabii Saudyjskiej, jednak zgodnie z decyzją Premier League jest on traktowany jako odrębny od państwa. Inaczej wygląda to w przypadku Al-Sheikha, który przewodzi rządowej instytucji GEM – czyli strukturze ściśle powiązanej z saudyjskimi władzami.
Prawo obowiązujące w angielskiej piłce zabrania, by dwa kluby były kontrolowane przez ten sam podmiot. Choć formalnie PIF i GEM to osobne jednostki, to zewnętrzne podobieństwa – chociażby tytularne, jak „Jego Ekscelencja” w przypadku zarówno Yasira Al-Rumayyana (PIF), jak i Turki Al-Sheikha (GEM) – mogą budzić pytania o granice wpływów i realne rozdzielenie struktur.
Na razie wszystko wskazuje na to, że Newcastle United nie jest zagrożone. Jednak dalszy rozwój tej sytuacji może zwrócić uwagę na potrzebę rewizji zasad dotyczących testu właścicielskiego i kontroli powiązań inwestycyjnych w angielskiej piłce.
