Kibice Wisły Płock czekają na transfery, które mogłby odwrócić aktualną sytuację drużyny. W gabinetach Nafciarzy panuje duże zamieszanie, a najbliższe godziny uważane są za kluczowe, by domknąć wzmocnienia kadry tuż przed końcem zimowego okna transferowego.
Wisła Płock przystępowała do rozgrywek jako beniaminek Ekstraklasy, któremu eksperci i komentatorzy wróżyli jedynie walkę o utrzymanie. Tymczasem podopieczni Mariusza Misiury sprawili ogromną sensację, kończąc rundę jesienną na pierwszym miejscu w tabeli.
Obecnie jednak zespół przeżywa najtrudniejszy okres od powrotu do elity, notując serię trzech porażek z rzędu. Przed drużyną stoi teraz wyjątkowo trudne zadanie, gdyż w najbliższym spotkaniu zmierzą się z wiceliderem rozgrywek, Zagłębiem Lubin, a cztery czerwone minusy w bilansie to coś, czego nikt w Płocku nie chce oglądać.
Choć sztab szkoleniowy i zarząd zapewniali wcześniej, że kadra jest gotowa i nie wymaga zimowych uzupełnień, obecna sytuacja wymusiła zmianę strategii i poszukiwanie wzmocnień w ostatnich godzinach okna transferowego. Po części pokrywa się to ze słowami trenera Misiury, który jasno deklarował, że Płocczanie będą „polować” na zawodników, którzy na koniec okna nie otrzymali satysfakcjonujących ich ofert i będą bardziej skłonni do negocjacji, mimo że nadal prezentować będą wysoki poziom sportowy.
W klubowych biurach panuje obecnie duże zamieszanie, a kluczem do nowych transferów stały się fundusze zewnętrzne. Wisła, która nie dysponuje pokaźnym budżetem, liczy na finalizację przejścia Steve’a Kapuadiego z Legii do Widzewa za kwotę 3 milionów złotych. Płocczanie mają zagwarantowane 30 procent z tej sumy, co pozwoliłoby na sfinalizowanie nawet dwóch nowych kontraktów.
Do tej pory zimą do zespołu dołączyli Dominik Sarapata i Dion Gallapeni w ramach wypożyczenia oraz Marin Karamarko na zasadzie transferu definitywnego. Budżet zasiliły również środki za Andriasa Edmundssona, który odszedł do Serie A.
Kibice mają prawo czekać na oficjalne komunikaty dotyczące nowych zawodników, które mogą pojawić się w każdej chwili. Z naszych informacji wynika, iż takie się pojawią, ale kluczowe znaczenie cały czas będą miały ruchy transferowe wewnątrz Ekstraklasy pomiędzy Widzewem a Legią.
