Właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghi w ostrych słowach zdementował medialne doniesienia, jakoby trener Thomas Thomasberg został poinformowany o transferze Karola Angielskiego dopiero w dniu finalizacji transakcji.
Właściciel Pogoni odpiera zarzuty o „cyrk” w klubie
W podcaście „Skazani na Pogoń” padły twierdzenia sugerujące głęboki paraliż decyzyjny w strukturach „Dumy Pomorza”. Robert Juszczyk oraz Maciej Sobczak poinformowali, iż szkoleniowiec Thomas Thomasberg o zakontraktowaniu nowego napastnika, Karola Angielskiego, dowiedział się dopiero w dniu oficjalnego ogłoszenia transferu. Sobczak określił całą sytuację mianem „cyrku”, podważając profesjonalizm zarządzania pionem sportowym.
Przypomnijmy, że Karol Angielski dołączył do szczecińskiego zespołu 9 stycznia 2026 roku. Napastnik podpisał kontrakt, który ma obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku, z zapisaną możliwością jego prolongaty. Informacje o rzekomym pominięciu trenera w procesie decyzyjnym zbiegły się w czasie z pogorszeniem nastrojów wokół klubu, wywołanym słabą dyspozycją sportową zespołu.
Na medialne spekulacje niemal natychmiast odpowiedział właściciel klubu, Alex Haditaghi. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie nie ukrywał oburzenia, nazywając krążące informacje kłamstwami tworzonymi wyłącznie dla „nędznych kliknięć”. Haditaghi zarzucił publikującym te treści „karmienie własnego ego” i celowe wprowadzanie chaosu w szeregi klubu. „Prawda nie ma dla nich znaczenia” – podkreślił właściciel, uderzając w wiarygodność osób podających się za dziennikarzy.
„Bawi mnie obserwowanie, jak idiotyczne, fałszywe i bzdurne historie trafiają do gazet i tak zwanych publikacji tylko po to, by zarobić kilka marnych kliknięć na żałosnych stronach internetowych. Ci ludzie nie mają problemu z publikowaniem kłamstw i tworzeniem chaosu, dopóki karmi to ich ego i nabija ruch. Prawda nie ma dla nich znaczenia. Jeszcze zabawniejsze jest to, że nazywają siebie dziennikarzami” – napisał zarządca Pogoni Szczecin w serwisie X.
Nerwowa atmosfera w gabinetach jest potęgowana przez wyniki na boisku. Pogoń nie zaliczyła udanego startu rundy wiosennej, przegrywając w 19. kolejce Ekstraklasy z Motorem Lublin 1:2. Mimo debiutów nowych graczy, szczecinianie nie zdołali odmienić losów spotkania, w którym wszystkie bramki padły w pierwszej połowie. Porażka ta oznacza, że seria meczów bez zwycięstwa drużyny prowadzonej przez Thomasberga wydłużyła się już do czterech spotkań.
