Sabalenka wygrała turniej, ale to inna kobieta skradła serca widzów US Open

Jarosław ZającJarosław Zając
7 września 2025 15:28
Sabalenka wygrała turniej, ale to inna kobieta skradła serca widzów US Open

Legenda tenisa Chris Evert otrzymała wyjątkowy hołd podczas ceremonii wręczenia trofeum po finale US Open 2025 między Aryną Sabalenką a Amandą Anisimovą. Tegoroczny turniej zbiegł się z 40. rocznicą zdobycia przez Evert pierwszego tytułu US Open. Mimo że Sabalenka wygrała swój drugi nowojorski tytuł, to właśnie emocjonalny film poświęcony Evert stał się najbardziej wzruszającym momentem ceremonii.

W skrócie:

  • Aryna Sabalenka pokonała Amandę Anisimovą 6-3, 7-6(3), zdobywając swój czwarty tytuł wielkoszlemowy
  • Chris Evert została uhonorowana specjalnym filmem z okazji 40. rocznicy zdobycia pierwszego tytułu US Open
  • Legenda tenisa zakończyła karierę z 18 tytułami wielkoszlemowymi i była określana jako "nauczycielka", "wojowniczka" i "potężny głos" dla przyszłych pokoleń tenisistek

Niepodważalna spuścizna "Lodowej Księżniczki"

Chris Evert, znana ze swojego opanowania na korcie i charakterystycznego oburęcznego backhandy, zapisała się w historii tenisa jako jedna z największych zawodniczek wszech czasów. Podczas swojej bogatej kariery zdobyła 18 tytułów wielkoszlemowych, w tym siedem na kortach Roland Garros, sześć na US Open, trzy w Wimbledonie i dwa w Australian Open. Dodatkowo wywalczyła trzy tytuły deblowe – dwa we Francji i jeden w Wielkiej Brytanii.

Film prezentowany po finale podkreślał, że zanim świat poznał jej nazwisko, była "małą dziewczynką z oburęcznym backhandem i jednomyślnymi ambicjami". Narrator zwracał uwagę na jej wyjątkowy styl gry, opisując ją jako "spokojną", "opanowaną", ale z "cichą zaciętością" wewnątrz. "Chrissie grała ze spokojem i opanowaniem, z milczącą zawziętością. Przedefiniowała, jak może wyglądać wielkość, pokazując nam, że opanowanie pod presją jest napędzane cichym ogniem" – brzmiały słowa narratora.

Od mistrzyni do mentorki następnych pokoleń

Szczególnie ważnym elementem hołdu dla Evert było podkreślenie jej roli jako działaczki i mentorki. Przez ponad dekadę pełniła funkcję prezydenta Kobiecego Stowarzyszenia Tenisowego (WTA), przyczyniając się do rozwoju kobiecego tenisa. Jako przewodnicząca Fundacji USTA zaangażowała się w wspieranie kolejnych pokoleń tenisistek.

"Przez ponad dekadę była prezesem Kobiecego Stowarzyszenia Tenisowego (WTA), po królewsku podnosząc poziom gry dla niezliczonych kobiet. Mentorka, matka, a jako przewodnicząca Fundacji USTA, gorąca orędowniczka następnego pokolenia. Jej spuścizna to więcej niż to, co zbudowała; to to, co przekazała" – podkreślał narrator w filmie.

W końcowej części filmu Evert została określona jako "nauczycielka, wojowniczka i potężny głos" dla wielu zawodniczek, które poszły w jej ślady. "Dekady później jej ślad jest wszędzie, na każdym korcie, w każdym powrocie i każdej dziewczynie, która odważy się marzyć" – podsumował narrator.

Warto zauważyć, że Evert zdobyła swój pierwszy tytuł US Open w 1975 roku, pokonując w finale Evonne Goolagong. Co ciekawe, turniej odbywał się wtedy jeszcze na kortach ziemnych – zmiana nawierzchni na twardą nastąpiła dopiero trzy lata później, w 1978 roku.

Tymczasem główne zawodniczki tegorocznego finału US Open, Aryna Sabalenka i Amanda Anisimova, z pewnością doceniły możliwość uczestniczenia w ceremonii, podczas której oddano hołd jednej z największych postaci w historii kobiecego tenisa.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!