Ronald Koeman ogłosił listę 26 zawodników, którzy będą reprezentować Holandię na nadchodzącym mundialu. Największe emocje budzi obecność Memphisa Depaya, który znalazł się w kadrze mimo poważnych problemów zdrowotnych. Selekcjoner podjął odważną próbę ratowania siły ognia swojej drużyny.
Memphis Depay zmaga się z urazem podczas pobytu w Brazylii, co stawiało jego wyjazd pod dużym znakiem zapytania. Były napastnik Manchesteru United wielokrotnie deklarował jednak, że odzyska pełną sprawność przed startem turnieju. Koeman zaufał tym zapewnieniom i włączył go do składu obok takich graczy jak Cody Gakpo czy Wout Weghorst. To jasny sygnał, że doświadczony snajper ma być kluczową postacią w ofensywnych schematach Holendrów podczas walki o puchar.
Powrót syna marnotrawnego i trudna grupa F
Kolejnym wygranym powołań jest Justin Kluivert, który rzutem na taśmę przekonał do siebie trenera. Skrzydłowy Bournemouth stracił część sezonu przez kontuzję, ale zdążył udowodnić swoją wartość w oczach sztabu szkoleniowego. W linii obrony Koeman postawił na sprawdzone nazwiska, w tym Virgila van Dijka oraz Nathana Ake. Środek pola zdominują natomiast Frenkie de Jong i Ryan Gravenberch, którzy mają odpowiadać za tempo gry w nadchodzących starciach z wymagającymi rywalami.
Przed wylotem na turniej Holandia rozegra mecze towarzyskie z Algierią oraz Uzbekistanem. Prawdziwy sprawdzian nastąpi jednak w fazie grupowej, gdzie ich pierwszym przeciwnikiem będzie Japonia. Koeman uważa ten zespół za największe zagrożenie w grupie F. W kolejnych etapach rywalizacji Holendrzy zmierzą się ze Szwecją oraz Tunezją. Cała Holandia czeka teraz na informację, czy Depay faktycznie wybiegnie na boisko w meczu otwarcia.
