Dziennikarz sportowy Maciej Iwański zauważył, że pierwszoligowi rywale Wisły Kraków stoją przed historyczną chwilą, by wyrzucić ”Białą Gwiazdę„ do 2. ligi. Czy taki scenariusz rzeczywiście jest możliwy.
Zgodnie z aktualnymi doniesieniami, Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, podjął decyzję o tym, by jego drużyna nie pojawiła się na sobotnim meczu wyjazdowym ze Śląskiem Wrocław. Powodem całego zamieszania jest decyzja o tym, by nie wpuszczać kibiców „Białej Gwiazdy” na stadion we Wrocławiu. Władze krakowskiego klubu stoją na stanowisku, że Wrocławianie nie przedstawili wymagane uzasadnienia swojego stanowiska.
W związku z zaistniałą sytuacją, nadal możliwy jest scenariusz, że Wisła Kraków zostanie ostatecznie zdegradowana z Betclic 1. Ligi, gdzie obecnie zajmuje pierwsze miejsce.Według regulaminu rozgrywek, trzykrotne niestawienie się na spotkaniu automatycznie oznacza zajęcie miejsca na samym dnie klasyfikacji i w konsekwencji degradację.
Dla klubu, który jest na dobrej drodze, by awansować do Ekstraklasy, taki scenariusz brzmi jak prawdziwy horror. I to nie tylko dla samych kibiców drużyny, ale również dla jej sponsorów.
Cezary Kulesza w programie „1. Liga Styl Życia” poinformował o tym, że zespół prawny PZPN analizuje możliwość nałożenia obopólnego walkowera w przypadku spotkania Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Gdyby rzeczywiście do takiej sytuacji doszło, mogłoby to zahamować inne kluby, by w przyszłości nie podejmować decyzji o nieprzyjmowaniu kibiców z Krakowa. Na razie jednak nie ma odpowiedzi, czy rzeczywiście taki scenariusz jest realny.
Maciej Iwański z Telewizji Polskiej, uważa, że plan Wisły Kraków, by walczyć z systemem ma „silny gen samobójstwa”. Dziennikarz zwrócił się do prezesa Jarosława Królewskiego z pytaniem, czy Krakowianie rzeczywiście są gotowi na to, by ryzykować aktualną pozycję.
„Łatwo sobie wyobrazić, że 11.04.2026 po kolejnych dwóch meczach wyjazdowych - na które Pan nie wyśle zespołu - Wisła w efekcie trzech walkowerów zostanie przesunięta na ostatnie miejsce w tabeli. Tak stanowią przepisy” – zauważa komentator.
We wpisie Iwańskiego pojawia się odważne stwierdzenie, że rywale ekipy z Krakowa właśnie znaleźli się przed „historyczną szansą wyrzucenia Wisły do drugiej ligi”. Dziennikarz jednocześnie pyta się prezesa Wisły, czy jest gotowy na taki scenariusz i co zamierza zrobić, jeżeli w kolejnych meczach dojdzie do podobnych sytuacji, co teraz we Wrocławiu.
„Przecież nie zmięknie pan nagle, jak się jest tak twardym - to do końca. W Opolu i Bytomiu (jeśli nie będzie kibiców Białej Gwiazdy) to i meczów z Wami” – dodaje.
Panie Jarku @jarokrolewski , sęk w tym, że ten plan ma silny gen samobójstwa.
— Maciej Iwański (@IwanskiMaciej) March 5, 2026
W jego efekcie łatwo sobie wyobrazić, że 11.04.2026 po kolejnych dwóch meczach wyjazdowych - na które Pan nie wyśle zespołu - Wisła w efekcie trzech walkowerów zostanie przesunięta na ostatnie miejsce… https://t.co/TvCuRXhWVH
