Rusza faza play-off TAURON Hokej Ligi. Mistrz kontra „Pasy” na otwarcie

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
27 lutego 2026 09:14
Rusza faza play-off TAURON Hokej Ligi. Mistrz kontra „Pasy” na otwarcie

W najbliższy weekend, 28 lutego i 1 marca, wystartuje faza play-off TAURON Hokej Ligi, w której osiem najlepszych drużyn powalczy o awans do półfinałów w seriach rozgrywanych do czterech zwycięstw. Najciekawiej zapowiadają się starcia lidera z Katowic przeciwko krakowskiej Cracovii oraz konfrontacja tyskich obrońców tytułu z JKH GKS Jastrzębie.

Inauguracja ćwierćfinałów w Sosnowcu odbędzie się przy komplecie publiczności, co stało się już tradycją w ArcelorMittal Park – w sezonie zasadniczym aż 19 spotkań przyciągnęło maksymalną liczbę widzów, przy średniej 2575 osób na mecz. Na lodzie dojdzie do bezpośredniego starcia dwóch najskuteczniejszych napastników ligi.

Aron Chmielewski, który z 23 trafieniami został królem strzelców sezonu zasadniczego, stanie naprzeciw lidera BS Polonii Bytom. Andrey Buyalskiy zakończył pierwszą część rozgrywek z 20 bramkami na koncie. Choć ECB Zagłębie wygrało cztery z pięciu meczów z Polonią w tym sezonie, starcie czołowych strzelców dodaje tej parze dodatkowego kolorytu.

W tym samym czasie mistrz sezonu zasadniczego, GKS Katowice, zmierzy się z ósmą w tabeli Comarch Cracovią. Mimo dużej różnicy punktowej w tabeli, bezpośrednie mecze były niezwykle zacięte. „Pasy” dwukrotnie znajdowały sposób na Ślązaków – raz po rzutach karnych (2:1) oraz w trzeciej rundzie po dogrywce (3:2). Katowiczanie odpowiedzieli trzema zwycięstwami, w tym najwyższym 7:2, co czyni tę parę jedną z najbardziej nieprzewidywalnych na starcie play-off.

W Oświęcimiu miejscowa Unia podejmie KH Energę Toruń, z którą ma w tym sezonie wyjątkowo niekorzystny bilans. Zespół „Stalowych Pierników” wygrał cztery z pięciu spotkań, w tym ostatnie, rozegrane zaledwie tydzień temu (3:2). Zwycięstwo torunian było efektem ryzykownego manewru trenera Roberta Kalabera, który pod koniec regulaminowego czasu gry wycofał bramkarza, co pozwoliło Robertowi Arrakowi strzelić decydującego gola w ostatniej akcji meczu.

Równie wysoką temperaturę zapowiada konfrontacja GKS Tychy z JKH GKS Jastrzębie. Tyszanie, broniący tytułu mistrzowskiego, wygrali trzy z pięciu meczów z tym rywalem, jednak hokeiści z Jastrzębia-Zdroju, jako zdobywcy TAURON Pucharu Polski, nie czują się underdogiem. Dyrektor sportowy JKH, Leszek Laszkiewicz, wprost ocenia układ sił w czołówce: 

„Każda z drużyn czołowej czwórki liczy na złoto. Srebro będzie dla nich porażką, na którą po „stracie” Pucharu Polski nie mogą sobie pozwolić. Natomiast my nic nie musimy, a wszystko możemy”. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!