Menedżer „Czerwonych Diabłów” zapowiedział istotne zmiany w zespole, jednocześnie ostrzegając kibiców przed ograniczeniami, które wymuszają na klubie przepisy dotyczące Finansowego Fair Play.
„Zmieniliśmy więcej w sześć miesięcy niż inne kluby w trzy lata”
Amorim, który stosunkowo niedawno objął stery w United, podkreślił skalę transformacji, jaka zaszła w klubie od jego przyjścia.
– Zmieniliśmy bardzo wiele w bardzo krótkim czasie. Tego typu przebudowa w normalnych warunkach zajmuje klubom kilka lat. U nas trwało to tylko sześć miesięcy – powiedział Portugalczyk.
Jak zaznaczył, zmiany nie dotyczyły wyłącznie pierwszej drużyny, ale objęły też struktury klubu w ośrodku treningowym Carrington.
– Dzień po dniu podnosimy standardy. To nie są rzeczy, które widać od razu, ale w dłuższej perspektywie będą kluczowe – tłumaczył.
Transfery? „Musimy być cierpliwi”
Najwięcej emocji wzbudziły jednak słowa Amorima dotyczące planów transferowych na lato. Choć kibice oczekują głośnych wzmocnień, trener wyraźnie tonuje nastroje.
– Obowiązują nas przepisy Fair Play finansowego i mamy ograniczone pole manewru, zwłaszcza w tym roku. To wymaga cierpliwości – przyznał.
Z Manchesterem United mają pożegnać się m.in. Christian Eriksen, Victor Lindelof i Jonny Evans. Ich odejścia to część większej restrukturyzacji, której celem jest dostosowanie kadry do stylu gry preferowanego przez Amorima.
– Musimy budować zespół na bazie innych charakterystyk. To proces, który dopiero się zaczyna – mówił trener.
Sprzedaż gwiazd koniecznością
Według doniesień z klubu, United zmuszeni będą sprzedać kilku kluczowych zawodników, by sprostać wymogom przepisów PSR (Profit and Sustainability Rules). Na liście potencjalnych odejść znajdują się Marcus Rashford, Antony i Jadon Sancho. Łączna liczba graczy opuszczających Old Trafford może sięgnąć nawet dwucyfrowej liczby.
To jednak nie oznacza rezygnacji z ambicji – Amorim wierzy, że pomimo ograniczeń finansowych uda się poprawić wyniki.
– Jestem przekonany, że zagramy lepiej. Czasami wyniki tego nie pokazują, ale jako zespół się rozwijamy – zapewnił.
Presja? Normalna część pracy
Amorim nie ukrywa, że nowy sezon będzie dla niego kluczowy. Choć obecny zakończył na pozytywnej nucie, rzeczywista ocena jego pracy nadejdzie dopiero w kampanii 2025/26.
– To ryzyko, które podjąłem, obejmując zespół w trakcie sezonu. Teraz mamy pełne przygotowania i muszę dostarczyć wyniki. Jestem podekscytowany startem i chcę jak najlepiej wykorzystać czas przed sezonem – zaznaczył.
