Dziennik "The Times" poinformował, że Natela Dzalamidze, zajmująca 43. miejsce w rankingu deblowym WTA, zmieniła obywatelstwo na gruzińskie, dzięki czemu będzie mogła zagrać w wielkoszlemowym turnieju w Wimbledonie.
Natela Dzalamidze z nowym obywatelstwem
W związku z atakiem Federacji Rosyjskiej na Ukrainę organizatorzy Wimbledonu ogłosili, że nie dopuszczą do gry tenisistów z Rosji i Białorusi. Jednak jak się okazuje, istnieją sposoby na ominie tej decyzji.
Natela Dzalamidze postanowiła zmienić obywatelstwo i od niedawna występuje pod gruzińską flagą, dzięki czemu będzie mogła zagrać w Wimbledonie. Co ciekawe, jej decyzja była motywowana chęcią występu w igrzyskach olimpijskich, a występ na turnieu Londynie to tylko dodatek.
- Chciałabym zagrać w igrzyskach olimpijskich, na tym mi zależy w mojej karierze, dlatego postanowiłam zmienić obywatelstwo. A Wimbledon? Skoro mój ranking deblowy pozwala mi na wzęcie udziału w tej imprezie, to czemu nie… - powiedziała Dzalamidze.
Russian-Born Natela Dzalamidze Explains Decision To Switch Nationality https://t.co/KAPYKA2Gfi pic.twitter.com/2RADnrMFwG
— Ubitennis (@Ubitennis) June 21, 2022
Rozstawiono trzech reprezentantów Polski
Jak wcześniej informowaliśmy, poznaliśmy już oficjalne rozstawienia trzech polskich sportowców na Wimbledonie. W WTA numerem jeden będzie Iga Świątek. W ATP z "siódemką" wystąpi Hubert Hurkacz, natomiast z "jedenastką" w deblu zagra Alicja Rosolska.
W roli faworytów turnieju stawiani są Iga Świątek, a także Carlos Alcaraz. Polka jest niepokonana w 35 meczach, wszędzie tam, gdzie się do tej pory pojawiła, zgarnęła pełną pulę, w finałach nie tracąc nawet seta, dlatego oczekiwania wobec niej są bardzo wysokie.
#Wimbledon seedings announced.
— Ben Rothenberg (@BenRothenberg) June 21, 2022
Not the conversation piece they once were since they just adhere to the rankings now. pic.twitter.com/EVuw4Yz6yj
Polscy kibice wiążą też spore nadzieje z występem Huberta Hurkacza. W ostatni weekend "Hubi" pokonał Daniiła Miedwiediew 6:1, 6:4 i w dobrym stylu zapewnił sobie zwycięstwo w ATP500. W decydującym meczu turnieju w Halle to Rosjanin był faworytem, jednak Hurkacz podtrzymał swoją świętną dyspozycję z ostatnich tygodni. Wrocławianin zaczął spotkanie w wielkim stylu, bo już po szesnastu minutach prowadził z Miedwiediewem aż 4:0. 26-latek z Moskwy nie potrafił w żaden sposób odpowiedzieć na stabilną grę Hurkacza. Ostatecznie dziesiąty tenisista rankingu ATP pokonał lidera klasyfikacji już po dwóch setach. Wszyscy mamy nadzieję, że 25-latek utrzyma swoją świetną formę i odniesie sukces na kortach w Londynie.
