Roman Abramowicz rozważał zakup FC Nantes, gdy był właścicielem Chelsea. Christophe Lollichon opowiedział o tym w rozmowie z Ouest-France, wspominając, że londyński klub mógł wykorzystać Nantes jako swoje zaplecze.
Nantes w tym roku spadło do Ligue 2, a w sobotę podejmie Dunkerque, do którego Lollichon dołączył trzy lata temu. Sam klub jest w trakcie sprzedaży konsorcjum europejskich inwestorów pod wodzą byłego agenta piłkarskiego Paula Tavaresa. W ubiegłym miesiącu osiągnięto wstępne porozumienie w sprawie transakcji, która zakończyłaby 19-letnie, burzliwe rządy Waldemara Kity.
Abramowicz szukał klubu z określonym stylem
Lollichon przez 15 lat, od 2007 do 2022 roku, pracował jako trener bramkarzy Chelsea. Jak wspomina, Abramowicz wezwał go do biura w Cobham i zapytał: „Opowiedz mi o FC Nantes. Jaki to klub?”. Rosyjski biznesmen szukał zespołu, który mógłby stać się filią dla grającej w Premier League Chelsea. Podobną funkcję można przypisać Strasbourgowi po przejęciu go przez BlueCo w 2023 roku.
Abramowiczowi zależało na klubie o uporządkowanej strukturze i określonym stylu gry, jednak te cechy miały wówczas nie pasować do Nantes. Lollichon powiedział: „Znałem wszystkich ludzi, którzy mogli mieć klucz do takiego stylu gry”, i dodał, że poinformował ich o tym. Abramowicz odpowiedział: „Nie martw się, wyślemy po nich samoloty”. Z relacji Lollichona wynika, że zainteresowanie Abramowicza Nantes nie trwało długo. Dwa miesiące później biznesmen zadzwonił ponownie i stwierdził: „Myślę, że ten klub jest zbyt duży jak na to, co chcemy zrobić”.
