Zagłębie Lubin stanie w niedzielę przed szansą na przełamanie jednej z najbardziej niewygodnych serii ostatnich lat. Jagiellonia Białystok od dawna potrafiła sprawiać Miedziowym problemy, ale Roman Yakuba przed meczem nie zamierzał zostawiać miejsca na półśrodki.
Lubinianie podejdą do tego spotkania po porażce 1:3 z Cracovią. Jagiellonia z kolei ma za sobą trzy kolejne przegrane w Ekstraklasie, choć w środę wygrała w europejskich pucharach z Araratem-Armenia.
Mecz obu drużyn odbędzie się w niedzielę, 18 października, o godz. 14:45.
Yakuba podkreślił, że Zagłębie nie chce budować narracji wokół samej historii bezpośrednich spotkań.
– Nie jest ważne, jak długo nie pokonaliśmy u siebie Jagiellonii. Nie chcę, aby nasza drużyna skupiała się na takich seriach – powiedział.
Dodał jednak od razu, że cel jest bardzo konkretny.
– Nie ma innego wyjścia, musimy wygrać to spotkanie – zaznaczył.
Zagłębie rzeczywiście długo czeka na domowe ligowe zwycięstwo nad Jagiellonią. Ostatnie lata częściej należały w tej rywalizacji do zespołu z Białegostoku, dlatego niedzielny mecz daje gospodarzom szansę na zamknięcie tego tematu.
Yakuba przypomniał, że podobne serie da się odwracać.
– Pamiętam, że długo nie mogliśmy wygrać w Częstochowie, ale odwróciliśmy tę sytuację i zwyciężyliśmy tam dwa ostatnie mecze – mówił.
W tabeli Zagłębie zajmuje dziewiąte miejsce z 15 punktami. Jagiellonia ma jeden mecz mniej i 12 punktów. Piłkarz Zagłębia wskazał też największy atut Jagiellonii.
– Przede wszystkim posiadanie piłki. Mocno się na tym skupiają i myślę, że jest to ich największy atut. Dobrze budują atak od bramki, dlatego często mają groźne sytuacje – ocenił.
Pierwszy gwizdek w niedzielnym meczu usłyszymy o godzinie 14.45.

