Rodzinna tragedia Michaela Owena. "Zapłaciłbym każde pieniądze..."

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
24 stycznia 2024 13:40
Rodzinna tragedia Michaela Owena. "Zapłaciłbym każde pieniądze..."

Michael Owen po raz pierwszy tak szczerze odniósł się do choroby swojego syna, który musi radzić sobie na co dzień z chorobą Stargardta. "Zapłaciłbym każdy grosz, który posiadam, żeby James mógł znów normalnie widzieć" - wyznał legendarny piłkarz.

Wielkie wyznanie byłego piłkarza

James Owen musi mierzyć się z chorobą Stargardta - degeneracyjną chorobą oczu. Zdiagnozowano ją u niego w wieku ośmiu lat. W wywiadzie dla BBC, Michael Owen wyznał, że oddałby swojemu synowi własne oczy, gdyby tylko była taka możliwość:

"Gdybym mógł dać mu swoje oczy... zrobiłbym to"

Syn Owena nie pójdzie w ślady ojca

James pochodzi z rodziny wybitnych piłkarzy. Michael grał jako napastnik dla takich klubów jak Liverpool i Real Madryt. Z kolei Terry Owen - dziadek Jamesa - rozpoczął swoją karierę piłkarską w Evertonie w 1966 roku.

Syn Michaela Owena od najmłodszych lat wykazywał zamiłowanie do piłki. Na boisku radził sobie dobrze, jednak z czasem zaczęły pojawiać się problemy. James często nie dostrzegał ruchów innych graczy na boisku, a gra na większych boiskach była dla niego coraz bardziej wyzwaniem.

Michael i jego żona Louise wybrali się z lekarzem do lekarza, a tam dowiedzieli się o chorobie swojego potomka. Jak opisuje były piłkarz, była to "ogromny cios". Jak dowiadujemy się z najnowszego materiału od BBC, James ma kłopoty z rozróżnianiem różnych kolorów i świateł i ma dobrze rozwinięte jedynie widzenie obwodowe, co oznacza, że nie widzi tego, co znajduje się w centrum jego oka.

Ojciec Jamesa nie ukrywa, że "czas jest najlepszym lekiem". Michael podkreśla, że jego syn radzi sobie bardzo dobrze ze swoją chorobą:

SUPERBET bonus powitalny

Popularny legalny bukmacher w Polsce Superbet oferuje nowym graczom bonus 255 PLN. Bonus z kodem promocyjnym BETONLINE.

Odbieram bonus →

"Jest bardzo silny psychicznie. Ma do tego wszystkiego naprawdę znakomite nastawienie!"

James znalazł swoją pasję w biznesie, który studiuje na college'u i ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł prowadzić własną firmę. Michael, obecnie zajmujący się trenowaniem koni wyścigowych, z uśmiechem na twarzy, przewiduje, że James przejmie kiedyś rodzinne imperium.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!