Więcej o klubie: FC Barcelona

Rodri wywołał skandal w Barcelonie? Nagranie zniknęło z sieci po ostrych słowach

Jarosław ZającJarosław Zając
9 września 2026 01:09
Rodri wywołał skandal w Barcelonie? Nagranie zniknęło z sieci po ostrych słowach
Fot.: getfootballnewsspain.com

Rodri Hernandez znalazł się w samym centrum medialnego cyklonu w stolicy Katalonii tuż po swoim oficjalnym debiucie w barwach Barcelony. Choć na boisku zaprezentował się znakomicie, to jego zachowanie na ławce rezerwowych podczas meczu z Valencią wywołało ogromne kontrowersje i natychmiastową reakcję mediów.

Doświadczony pomocnik, który niedawno zamienił Manchester City na Barcelonę, wyszedł w podstawowym składzie na niedzielne spotkanie na Mestalla. Zespół Hansiego Flicka całkowicie zdominował rywali, wygrywając aż 5:0, a Rodri dyrygował grą z charakterystycznym dla siebie spokojem. Prawdziwe problemy zaczęły się jednak nieco po godzinie gry, gdy trener zdecydował się zdjąć 30-latka z boiska. Kamery stacji Movistar zarejestrowały wówczas prywatną rozmowę zawodnika z młodym obrońcą, Pau Cubarsim, w której nowy nabytek Blaugrany nie gryzł się w język, oceniając postawę przeciwników. „Są tacy słabi, stary, tacy słabi. Wow, ci goście są beznadziejni” — rzucił Rodri w stronę kolegi z drużyny, co błyskawicznie wychwyciły mikrofony.

Wymiana zdań trwała dalej, gdy zdziwiony Cubarsi przypomniał, że Valencia w poprzednim sezonie była blisko awansu do europejskich pucharów. Rodri nie dawał jednak za wygraną, kontynuując swoją bezlitosną tyradę na temat poziomu sportowego gospodarzy. „Wow… są tacy słabi. W drugiej połowie nawet nie przekroczyli linii środkowej boiska” — podsumował pomocnik, nie zdając sobie sprawy, że jego słowa staną się tematem numer jeden w hiszpańskich mediach. Według zagranicznych doniesień, a konkretnie informacji przekazanych przez dziennikarza Alberta Ortegę, nagranie wywołało tak duży skandal, że Movistar zdecydował się usunąć materiał ze swoich oficjalnych kanałów społecznościowych zaledwie kilka godzin po publikacji.

Nagłe zniknięcie filmu z sieci sugeruje, że w sprawę mogły zaangażować się osoby decyzyjne, chcące wyciszyć narastający konflikt na linii Barcelona – Valencia. Ortega sugeruje wprost, że „ktoś musiał podnieść słuchawkę”, by wideo przestało krążyć w oficjalnym obiegu, choć w internecie nic nie ginie bezpowrotnie. Cała sytuacja rzuca cień na sportowy sukces Barcelony, która w efektownym stylu rozbiła rywala, pokazując siłę pod wodzą Hansiego Flicka.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA