Mikel Arteta osobiście naciska na władze Arsenalu, aby sprowadzić do Londynu Nico Paza. Hiszpański menedżer widzi w 22-letnim pomocniku Como idealne wzmocnienie formacji ofensywnej, które ma zwiększyć rywalizację w składzie mistrza Anglii z 2026 roku.
Według doniesień serwisu Fichajes, Argentyńczyk stał się jednym z głównych celów transferowych Kanonierów na nadchodzący rok. Klub z północnego Londynu bacznie obserwuje postępy zawodnika po tym, jak nie udało się go pozyskać w letnim oknie transferowym 2026 roku, kiedy to Arsenal bezskutecznie starał się również o Morgana Rogersa. Paz imponuje sztabowi szkoleniowemu swoją wszechstronnością, ponieważ potrafi występować zarówno jako klasyczna dziesiątka, jak i na obu skrzydłach.
Rywalizacja o miejsce w składzie Martina Odegaarda
Sprowadzenie wychowanka Realu Madryt ma na celu przede wszystkim stworzenie realnej alternatywy dla Martina Odegaarda. Choć Norweg pozostaje istotną postacią w zespole, a klub negocjuje przedłużenie jego kontraktu obowiązującego do czerwca 2028 roku, Arteta chce mieć do dyspozycji większą głębię składu na pozycjach kreatywnych. Statystyki Paza w barwach Como przemawiają do wyobraźni, ponieważ w 78 występach dla włoskiej ekipy zdobył 20 bramek i zanotował 17 asyst, z czego aż 21 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej wypracował w samym poprzednim sezonie.
Arsenal nie zamierza jednak podejmować pochopnych decyzji i wysyła swoich skautów do Włoch, aby ocenili gracza w ośmiu kolejnych meczach ligowych. Raporty z tych obserwacji trafią na biurko dyrekcji sportowej w listopadzie i to one zadecydują, czy klub złoży formalną ofertę już w styczniu, czy poczeka do lata 2027 roku. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Real Madryt wciąż posiada prawo pierwokupu zawodnika, a pod koniec ostatniego okna o Argentyńczyka mocno zabiegał również Inter Mediolan.
