Wtorek przyniósł przełomowe wieści dla kibiców ze stolicy Katalonii. FC Barcelona oficjalnie ogłosiła pozyskanie Rodriego, który zasili kadrę pierwszego zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka. Mistrzowie Hiszpanii sfinalizowali transakcję zaledwie 24 godziny po osiągnięciu pełnego porozumienia z Manchesterem City.
Nazwisko pomocnika dominowało w nagłówkach mediów w Katalonii przez wiele tygodni. Zarząd z Camp Nou zdecydował się na powrót na rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień w środkowej strefie boiska ze względu na kontuzję Frenkiego de Jonga. Były zdobywca Złotej Piłki od początku był priorytetem dla dyrektora sportowego Deco. Decydujący krok nastąpił w poniedziałek, gdy Barcelona zgodziła się spełnić wysokie wymagania finansowe postawione przez władze z The Etihad. Klub powitał nowego zawodnika krótkim, ale wymownym komunikatem: „Jakość, precyzja i kontrola. Rodri jest Culer”.
Transfer ten zamyka okres niepewności, podczas którego fani z niecierpliwością wyczekiwali na ruchy transferowe klubu. Według zagranicznych doniesień, ogłoszenie Rodriego jako nowego gracza Dumy Katalonii zbiegło się w czasie z informacjami o postępach w innych negocjacjach. Ostatecznie jednak to właśnie Rodri jako pierwszy postawił podpis pod umową, stając się kolejnym wzmocnieniem w letnim oknie transferowym.
Sam zawodnik zdążył już przekazać fanom Barcelony pierwsze optymistyczne wieści. Mimo wcześniejszych obaw o stan zdrowia, Rodri przekazał zaskakującą aktualizację dotyczącą swojej formy fizycznej, co zostało odebrane jako bardzo zachęcający sygnał przed startem rozgrywek. Po tygodniach rozmów między Deco a zarządem Manchesteru City, Hansi Flick zyskał zawodnika, który ma zagwarantować stabilizację w drugiej linii zespołu broniącego tytułu mistrzowskiego w LaLiga.
