"Ridículos" i "estúpidos"? Marciniak reaguje na oskarżenia po meczu Inter - Barça

Jarosław ZającJarosław Zając
8 maja 2025 11:30
"Ridículos" i "estúpidos"? Marciniak reaguje na oskarżenia po meczu Inter - Barça

Ledwo opadł kurz po elektryzującym starciu Interu Mediolan z Barceloną w półfinale Ligi Mistrzów, a już mamy kolejną dramę. Tym razem w roli głównej występuje nasz polski arbiter – Szymon Marciniak. W sieci zawrzało od rzekomych wypowiedzi sędziego na temat zachowania piłkarzy Blaugrany. No to jak było naprawdę?

Oto szybki skrót tego, co musisz wiedzieć:

  • Szymon Marciniak stanowczo zaprzeczył, jakoby udzielił jakiegokolwiek wywiadu po meczu Inter - Barça.
  • Doniesienia egipskich i hiszpańskich mediów o jego krytycznych słowach wobec zawodników Barcelony okazały się, delikatnie mówiąc, "wielkim kłamstwem".
  • Sam Marciniak podkreślił, że przepisy nie pozwalają arbitrom na komentowanie swoich decyzji po zakończonym spotkaniu.

Burza po Inter - Barça: Czy Marciniak naprawdę obraził piłkarzy?

Wyobraźcie sobie to zamieszanie! Po tak gorącym meczu, gdzie emocje sięgały zenitu, każde słowo jest na wagę złota. A tu nagle wyskakują newsy, jakoby Szymon Marciniak miał ostro skomentować pomeczowe narzekania graczy Barcelony, nazywając ich uwagi "ridículos" i "estúpidos". Tak przynajmniej twierdził egipski portal Al-Qahera.

Jednak prawda, jak to często bywa, okazała się zupełnie inna. W rozmowie z polskim gigantem medialnym, Przeglądem Sportowym Onet, Marciniak nie pozostawił żadnych wątpliwości.

"Deklaracje opublikowane przez egipskie i hiszpańskie media, które tak mocno odbiły się w mediach społecznościowych, okazały się wielkim kłamstwem" – czytamy w oświadczeniu. I co najważniejsze, sam sędzia kategorycznie zaprzeczył, by kiedykolwiek udzielił takiego wywiadu.

"Sędziemu nie wolno komentować po meczu podjętych przez siebie decyzji. Jak poinformował nas sam Szymon Marciniak, taka wypowiedź nie miała miejsca" – konkluduje artykuł na Onecie. No i proszę, a już niektórzy ostrzyli sobie zęby na kolejny skandal.

Co ciekawe, cała sytuacja zbiegła się w czasie z oficjalnymi skargami, jakie FC Barcelona złożyła na pracę sędziego Marciniaka i arbitrów VAR po ich porażce z Interem. Sam prezes Dumy Katalonii, Joan Laporta, nie krył swojego niezadowolenia. Ale jak widać, jedno to oficjalne kroki klubu, a drugie – rzekome, ostre wypowiedzi arbitra, które okazały się być wyssane z palca.

Tak więc, drodzy kibice, pamiętajcie – nie wszystko, co przeczytacie w Internecie, jest prawdą. Czasem warto poczekać na oficjalne stanowisko, zanim zaczniecie wylewać swoje frustracje w komentarzach. A Szymon Marciniak? Cóż, wygląda na to, że trzyma się żelaznych zasad i nie zamierza dolewać oliwy do ognia. I bardzo dobrze!

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!