Real Madryt szykuje się do kolejnej sprzedaży swojego wychowanka. Cesar Palacios wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Valdebebas. Jak donoszą hiszpańskie media, 21-letni pomocnik jest gotowy na definitywne opuszczenie stolicy Hiszpanii, aby regularnie grać na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Włoskie Como wyrasta na jednego z faworytów w wyścigu o podpis Palaciosa. Zespół prowadzony przez Cesca Fabregasa ma już świetne doświadczenia z graczami Castilli, takimi jak Nico Paz czy Jacobo Ramon. Włosi chcą wykorzystać sprawdzony schemat i sprowadzić kolejnego utalentowanego pomocnika, który w pierwszej drużynie Królewskich uzbierał dotychczas zaledwie 76 minut w sześciu oficjalnych występach. Piłkarz czuje, że w Madrycie drzwi do wielkiej kariery pozostają dla niego zamknięte.
Walka o podpis pomocnika i twarde warunki Florentino Pereza
Oprócz Como, sytuację zawodnika monitoruje Osasuna, która jest bardzo zadowolona z wcześniejszego transferu Victora Munoza. Zainteresowanie wyrażają także Getafe oraz Alaves. Z wyścigu wycofał się natomiast Athletic Club. Baskowie nie zaakceptowali sztywnej polityki Realu Madryt, która zakłada zachowanie 50 procent praw do kolejnej sprzedaży oraz klauzulę odkupu. Klub z Bilbao nie zamierzał płacić wygórowanej kwoty za transfer na takich warunkach, co otwiera drogę pozostałym konkurentom.
Palacios ma obecnie jeszcze dwa lata kontraktu, ale Real Madryt planuje wzmocnienia w środku pola, co jeszcze bardziej ograniczyłoby jego szanse. Kluczowy zawodnik zespołu rezerw prowadzonego przez Alvaro Arbeloę chce odejść tego lata bez względu na okoliczności. Królewscy zamierzają zarobić na swoim talencie, stosując sprawdzoną formułę sprzedaży, która pozwala im zachować kontrolę nad przyszłością zawodnika. Decyzja o nowym pracodawcy zapadnie w najbliższych tygodniach.
