Klub z Sewilli finalizuje właśnie zaskakujące porozumienie w sprawie odejścia swojego bramkarza. Guilherme Fernandes, który przygotowywał się do nowego sezonu na obozie w Niemczech, ma wkrótce zasilić szeregi Córdoba CF. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które informują, że rozmowy między klubami nabrały ogromnego tempa w ciągu ostatnich godzin. Choć 25-letni Portugalczyk miał jeszcze rok ważnego kontraktu z Realem Betis, jego dotychczasowy pracodawca zdecydował się na nietypowy ruch, rezygnując z bezpośredniej opłaty za transfer.
Guilherme Fernandes
Real Betis→?
Według doniesień serwisu Mundo Betis oraz Estadio Deportivo, operacja zostanie przeprowadzona na zasadzie transferu definitywnego, ale bezgotówkowego. Córdoba nie zapłaci ani euro za kartę zawodniczą golkipera, jednak Real Betis oraz Estrela Amadora zabezpieczyły swoje interesy na przyszłość. Oba kluby mają zachować łącznie około 50 procent praw do zawodnika. Oznacza to, że w przypadku kolejnego transferu Fernandesa, połowa wynegocjowanej kwoty trafi na konta jego poprzednich pracodawców, co czyni tę transakcję inwestycją długofalową dla ekipy z Sewilli.
Portugalczyk, mierzący 191 centymetrów wzrostu, w ubiegłym sezonie przebywał na wypożyczeniu w Realu Valladolid, co pozwoliło mu zebrać cenne doświadczenie na hiszpańskich boiskach. Teraz ma stać się kluczowym elementem projektu w Kordobie, rywalizującej w LaLiga Hypermotion. Mimo zainteresowania ze strony innych zespołów, takich jak belgijskie Cercle Brugge, to właśnie oferta z Andaluzji okazała się najbardziej konkretna. Obecnie strony dopracowują ostatnie szczegóły kontraktu indywidualnego zawodnika, a oficjalne ogłoszenie transferu wydaje się być jedynie kwestią czasu.
Warto zaznaczyć, że Fernandes mimo młodego wieku jak na bramkarza, szuka stabilizacji i regularnej gry, której w pierwszej drużynie Betisu nie mógłby zagwarantować sobie w nadchodzących rozgrywkach. Przenosiny do Córdoby mają być dla niego szansą na wejście na wyższy poziom i regularne występy w drugiej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Piłkarz czeka teraz na zielone światło, by opuścić zgrupowanie w Niemczech i udać się na testy medyczne.