Raków Częstochowa intensywnie rozgląda się za nowym napastnikiem, a na celowniku znalazł się niezwykle ciekawy zawodnik. Mowa o Astricie Selmanim, którego kontrakt z Dinamem Bukareszt wygasa z końcem czerwca. Według naszych informacji, transfer jest już na ostatniej prostej, a "Medaliki" zyskają bramkostrzelnego, choć i niepokornego snajpera.
W skrócie:
- Raków Częstochowa jest o krok od pozyskania Astrita Selmaniego na zasadzie wolnego transferu.
- Napastnik z Kosowa może pochwalić się świetnymi statystykami, ale i problemami z dyscypliną – w tym sezonie zdobył 14 goli i 7 asyst, ale obejrzał aż 13 żółtych kartek.
- Mimo braku opłaty transferowej, operacja będzie kosztowna ze względu na wysokie wymagania płacowe zawodnika.
Kim jest Astrit Selmani, nowy cel transferowy Rakowa?
Wygląda na to, że w Częstochowie szykuje się naprawdę głośny transfer. Raków, szukający wzmocnień w linii ataku, postawił sobie za cel sprowadzenie Astrita Selmaniego. To nie jest anonimowa postać – mówimy o 28-letnim reprezentancie Kosowa, który ma za sobą rewelacyjny sezon w lidze rumuńskiej. Sprawa jest już bardzo zaawansowana. Raków miał przedstawić zawodnikowi konkretną ofertę kontraktu, a jego przenosiny do Polski są określane jako "wysoce prawdopodobne".
To zawodnik o dwóch twarzach. Z jednej strony mamy do czynienia z maszyną do zdobywania bramek i asystowania. Spójrzmy na liczby z tego sezonu:
| Statystyka | Liczba |
|---|---|
| Występy | 39 |
| Bramki | 14 |
| Asysty | 7 |
| Żółte kartki | 13 |
Z drugiej strony, te 13 żółtych kartek to nie przypadek. Selmani to piłkarz z temperamentem, prawdziwy boiskowy walczak, którego czasem ponoszą emocje. To może być zarówno jego atut, jak i pięta achillesowa. Kibice Rakowa mogą dostać napastnika, który nie odpuści żadnej piłki, ale sztab szkoleniowy będzie musiał trzymać jego gorącą głowę w ryzach.
Odrodzenie w Rumunii i bilet do Ekstraklasy?
Selmani to ciekawy przypadek. Po grze w takich klubach jak szwedzki IFK Göteborg, duński FC Midtjylland czy izraelski Hapoel Beer Sheva, jego kariera nieco wyhamowała. Prawdziwe odrodzenie przeżył właśnie w Rumunii, gdzie od półtora roku reprezentuje barwy Dinama Bukareszt. Stał się tam kluczową postacią i jedną z gwiazd SuperLigi. Jego kontrakt wygasa jednak 30 czerwca, a sam zawodnik raczej nie zamierza go przedłużać. To otworzyło drzwi dla innych klubów.
Raków nie był jedyny. Zainteresowanie Selmanim wykazywały również inne czołowe polskie kluby, w tym Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. Wygląda jednak na to, że to "Medaliki" okazały się najbardziej zdeterminowane i konkretne. Co prawda Selmani trafi do Częstochowy za darmo, bo umowa z Dinamem wygasa, ale nie oznacza to taniej transakcji. Źródła wskazują, że cała "operacja" i tak będzie kosztowna z uwagi na wysokie oczekiwania finansowe samego piłkarza. Jeśli jednak utrzyma formę strzelecką z Rumunii, w Częstochowie nikt nie będzie żałował wydanych pieniędzy.
