Ostatnio sporo mówiło się o ewentualnym odejściu Leonardo Rochy przy okazji głośnego transferu Tomasza Pieńki do Rakowa. Nic bardziej mylnego! Sprawdźmy, jaka przyszłość czeka portugalskiego napastnika spod Jasnej Góry, kogo rzeczywiście dotyczy transferowy szum i dlaczego Rocha może jeszcze namieszać w składzie Marka Papszuna.
W skrócie:
- Leonardo Rocha pozostaje piłkarzem Rakowa – klub nie planuje jego odejścia w aktualnym okienku.
- Tomasz Pieńko jest już praktycznie dogadany z Rakowem, koszt transferu to ok. 1,5 miliona euro dla Zagłębia Lubin oraz procent od następnej sprzedaży.
- Rocha może liczyć na walkę o miejsce w składzie i ma kontrakt ważny aż do 2028 roku.
Transferowa burza tylko w medialnych plotkach. Rocha zostaje walczyć o pierwszy skład!
Każda przerwa między sezonami to czas nie tylko na transfery, ale też na medialne burze i zamieszanie w drużynach z Ekstraklasy. Przykład? Ostatnio media sugerowały, że Raków Częstochowa przy okazji sprowadzania Tomasza Pieńki mógłby wytransferować także Leonardo Rochę do Zagłębia. Portugalski napastnik miał być częścią rozliczenia, a kibice już zaczęli układać w głowie nowe warianty wyjściowej jedenastki.
Jednak – jak donosi Kamil Głębocki na x.com – są to wyłącznie spekulacje. Według najnowszych informacji pod Jasną Górą nie ma w ogóle tematu odejścia Rochy! Sztab Marka Papszuna widzi w nim ciągle istotne ogniwo ofensywy.
Pieńko – transfer, który (nie)zatrząsł Rakowem
Wątek samego transferu Pieńki jest bardzo ciekawy. Po wielu tygodniach rozmów z różnymi klubami, młodzieżowy reprezentant Polski znajduje się „o krok” od przeprowadzki do Rakowa. Lech Poznań licytował mocno, ale Raków wygryzł konkurencję, kładąc na stół aż półtora miliona euro zapłaty dla Zagłębia Lubin plus procent od przyszłej sprzedaży. No i najważniejsze – bez żadnych dodatków w postaci Rochy w pakiecie.
Co dalej z Rochą? Liczby, kontrakt i ławka
Dla Leonardo Rochy obecny rok to czas, by wreszcie odpalić. Po przejściu z Radomiaka w zimie, jako 28-latek z bogatym CV, w Rakowie rozegrał piętnaście meczów, zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty. W inaugurującym sezon starciu z GKS-em Katowice wszedł z ławki, ale zrobił świetne wrażenie i jest gotowy do rywalizacji o miejsce w pierwszym składzie.
Co kluczowe: kontrakt napastnika obowiązuje do końca czerwca 2028 roku! Wygląda więc na to, że kibice Rakowa jeszcze przez kilka lat będą mogli oceniać jego boiskową przydatność.
| Statystyka | Wartość |
|---|---|
| Mecze | 15 |
| Gole | 1 |
| Asysty | 2 |
| Kontrakt do | 30.06.2028 |
Podsumowując – nie wierzcie we wszystko, co transferowe plotki podsuwają. W tym okienku Leonardo Rocha zostaje w Rakowie i zamierza o siebie powalczyć. I kto wie – może właśnie taka stabilizacja odmieni jego losy i skuteczność pod Jasną Górą?
