Raków Częstochowa będzie musiał rozpocząć nowy sezon bez jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Hiszpański pomocnik Ivi López przeszedł zaplanowany zabieg kolana i – jak poinformował klub – rehabilitacja potrwa od sześciu do ośmiu tygodni. Oznacza to, że piłkarz może wrócić na boisko najwcześniej pod koniec sierpnia.
Pechowy mecz z Widzewem i długa rehabilitacja
Kontuzji Ivi doznał podczas ostatniego meczu sezonu 2024/2025 przeciwko Widzewowi Łódź. Już w pierwszej połowie musiał opuścić murawę, a przeprowadzone później badania wykazały konieczność interwencji medycznej. Na szczęście zabieg przebiegł bez komplikacji, a rekonwalescencja przebiega zgodnie z planem.
W minionym sezonie López rozegrał 27 spotkań w barwach Rakowa, strzelił osiem goli i zaliczył siedem asyst. Jego nieobecność będzie szczególnie odczuwalna podczas eliminacji do Ligi Konferencji Europy, gdzie częstochowianie już 24 i 31 lipca zmierzą się z MSK Żilina. Hiszpan nie zdąży na te starcia, co stanowi poważne osłabienie drużyny trenera Marka Papszuna.
Jakby tego było mało, sztab szkoleniowy Rakowa musi mierzyć się z kolejnymi problemami kadrowymi. W miniony weekend poważnej kontuzji podczas treningu doznał Władysław Koczerhin. Diagnoza była bezlitosna – zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanie, co oznacza dla Ukraińca długą przerwę w grze.
Początek sezonu 2025/2026 upływa więc w Częstochowie pod znakiem walki nie tylko na boisku, ale i w gabinetach lekarskich. Kibice z pewnością liczą, że Ivi Lopez wróci do pełni sił jak najszybciej, a jego forma pomoże Rakowowi w ligowej walce i ewentualnej kontynuacji przygody w Europie.
