Raków Częstochowa na końcu listy priorytetów? Szokujące słowa!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
3 kwietnia 2026 13:05
Raków Częstochowa na końcu listy priorytetów? Szokujące słowa!

Wojciech Jagoda wywołał burzę opinią o skrajnie egocentrycznym podejściu Jonatana Brauta Brunesa do obowiązków w Częstochowie, co spotkało się z natychmiastową ripostą Łukasza Tomczyka. 

Według komentatora Canal+, hierarchia wartości norweskiego napastnika jest sprzeczna z interesem Rakowa, a on sam skupia się wyłącznie na budowaniu własnej kariery i relacjach rodzinnych. Podczas dyskusji przytoczono diagnozę Jagody, który stwierdził: „Dla Brunesa najważniejszy jest Brunes, następnie Haaland, a na końcu miejsce pracy”. 

Łukasz Tomczyk nie zamierzał pozostawiać tych oskarżeń bez komentarza, choć do polemiki podszedł ze spokojem, opierając się na boiskowych faktach. W jego ocenie Brunes to zawodnik, który poświęca się dla kolektywu, co widać w statystykach biegowych i pracy bez piłki.

„Ta runda pod kątem pracy Jonatana Brauta Brunesa dla zespołu jest bardzo dobra. To on pierwszy inicjuje pressing, broni i atakuje. Pokazał w wielu mikromomentach, że zespół i wyniki się dla niego liczą” – przekonywał Tomczyk, próbując uciąć spekulacje o mentalnym wycofaniu się napastnika.

W klubie panuje jednak przekonanie, że medialna szarża Jagody zadziała na zawodnika jak płachta na byka.

„Wierzę, że te słowa go pobudzą i jutro zdobędzie bramkę, pokazując, że najważniejszy jest dla niego Raków” – podsumował Łukasz Tomczyk, licząc na sportową złość swojego kluczowego gracza.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!